Paderborn
StuttgartAutor: Paweł Sobczak — Ekspert piłkarski od lig Holandii, Portugalii, Szkocji i Szwajcarii
Miniona kolejka Bundesligi przyniosła obu ekipom skrajnie odmienne nastroje. Paderborn sięgnął po trzy punkty, zatrzymując rozpędzony Hamburger SV (1:0), z kolei Stuttgart doznał gorzkiej porażki na własnym stadionie z Borussią Mönchengladbach (2:3). W bieżącym sezonie ci rywale już się zmierzyli – wówczas „Szwaby” triumfowały na wyjeździe (2:0). Obecna forma obu klubów pozwala jednak gospodarzom wierzyć w znacznie lepszy rezultat.
W poprzedniej kolejce podopieczni Ralpha Kettemanna odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo nad HSV. To właśnie ten mecz pokazał, że drużyna potrafi ograć rywala, który wcześniej znajdował się w znakomitej serii – przed starciem z Paderbornem hamburczycy wygrali bowiem trzy kolejne spotkania. Dzięki zdobytym punktom klub oddalił się od strefy spadkowej na dystans dwóch oczek. Warto przy tym zwrócić uwagę na ewolucję Paderbornu w aspekcie ofensywnym. Pod względem współczynnika xG drużyna nadal plasuje się wśród najsłabszych zespołów ligi, ale po przerwie reprezentacyjnej widać wyraźną poprawę. W pierwszych czterech kolejkach gracze z Paderbornu ani razu nie wygenerowali więcej niż 0,80 xG, natomiast w trzech ostatnich pojedynkach parametr ten każdorazowo przekraczał 1,18.
W starciu z HSV szkoleniowiec postawił na identyczną jedenastkę, która wybiegła wcześniej na boisko w meczu z Werderem Brema. To jasny sygnał, że Kettemann ufa sprawdzonemu zestawieniu, choć ze względu na dodatkowe obciążenia w środku tygodnia może zdecydować się na danie odpoczynku niektórym zawodnikom. Co więcej, przynajmniej jedna zmiana będzie wymuszona – w spotkaniu ligowym urazu nabawił się Vidović, który nie doczekał nawet końca pierwszej połowy i opuścił boisko w przerwie.
„Szwaby” ponieśli właśnie piątą porażkę w siedmiu kolejkach, a na domiar złego stracili punkty u siebie z zespołem, który wcześniej nie miał na koncie żadnego punktu. Szczególnie niepokojąco prezentuje się gra defensywna. Po siedmiu kolejkach Stuttgart jest jednym z dwóch najsłabszych zespołów ligi pod względem oczekiwanych straconych goli (xGA), który wynosi aż 17,55; gorszy rezultat notuje tylko Augsburg (19,59).
Zanim jeszcze doszło do starcia z Borussią Mönchengladbach, klub poinformował o urazie podstawowego prawego obrońcy, Vagnomana. W zestawieniu braków w defensywie dołączył on do Zagadou, a na jego pozycji ma szansę zagrać Assignon. Na lewej flance ogromne obciążenia zbiera natomiast Mittelstädt, któremu może zostać udzielony odpoczynek. Co istotne, w konfrontacji z „Gladbach” Höness dokonał aż sześciu zmian w porównaniu do meczu Ligi Mistrzów z Atlético Madryt, więc w nadchodzącym spotkaniu niemal na pewno należy spodziewać się kolejnej rotacji.
Paderborn (3-5-2): Noll – ter Horst, Scheller, Hansen – Kurda, Ulrich, Castañeda, Baak, Obermayr – Marino, Tigges
Poza grą: Awortwi-Grant, Hoffmeier, Gayret, Klaas, Batista-Maier, Vidović (wszyscy – urazy)
Trener: Ralph Kettemann
Stuttgart (4-2-3-1): Bredlow – Assignon, Jeltsch, Chabot, Hendriks – Prömel, Karazor – Leweling, El-Hannous, Sauer – Undav
Poza grą: Zagadou, Diehl, Nartey, Tomash, Vagnoman (wszyscy – urazy)
Trener: Sebastian Höness
Arbitrem tego starcia będzie Florian Badstübner, a jego podejście do zawodników cechuje spora wyrozumiałość. W ostatnich 20 meczach Bundesligi i Pucharu Niemiec sędzia ten pokazywał średnio zaledwie 2,1 żółtej kartki na spotkanie oraz odnotowywał po 21,1 przewinień w każdym meczu. W tym czasie tylko trzykrotnie zdecydował się na usunięcie gracza z boiska, a jedynie 3 razy wskazywał na jedenasty metr.
Typ główny: Paderborn nie przegra po kursie 2.47
Od momentu porażki ze Stuttgartem w rozgrywkach ligowych Paderborn rozegrał dwa pojedynki i zainkasował w nich cztery punkty. Najpierw zdołał zremisować na wyjeździe z wymagającym Werderem Brema (2:2), a następnie pokonał będący w wysokiej formie Hamburg (1:0). Stuttgart z kolei przegrał dwukrotnie z rzędu w Bundeslidze i w pełni odczuwa trudy natłoku spotkań spowodowanego udziałem w Lidze Mistrzów. Do tego „Szwaby” stracili kluczowego defensora w osobie Vagnomana. Spodziewamy się zdecydowanego oporu ze strony gospodarzy, dlatego też typujemy, że Paderborn wyjdzie z tego meczu bez porażki.
Typ na bramki: indywidualny total Stuttgartu poniżej 1,5 gola po kursie 2.50
Wyczerpujący kalendarz, który zmusza Sebastiana Hönessa do częstej rotacji składu, negatywnie odbija się na skuteczności ofensywnej jego drużyny. W trzech ostatnich oficjalnych spotkaniach Stuttgart zdobył ledwie trzy bramki. Do tego drużyna nie imponuje formą wyjazdową – w czterech dotychczasowych meczach Bundesligi poza domem udało jej się strzelić zaledwie cztery gole. Z kolei Paderborn prezentuje solidną grę defensywną na własnym terenie, tracąc w tym sezonie tylko cztery bramki w domowych starciach. Wszystko to skłania ku stwierdzeniu, że ekipa gości nie zdoła pokonać bramkarza Paderbornu więcej niż raz.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
W tym pucharowym starciu Paderbornu ze Stuttgartem nie spodziewam się wysypu kornerów. Dlatego wybieram zakład na mniej niż 10,5 rzutu rożnego.
Mecz odbędzie się 28 października 2026 roku o godzinie 18:00 w ramach Pucharu Niemiec.
Główny typ to Paderborn nie przegra (X2) po kursie 2.47.
Paderborn wygrał z HSV (1:0) i zremisował z Werderem, natomiast Stuttgart przegrał dwa razy z rzędu w Bundeslidze, w tym u siebie z Borussią Mönchengladbach (2:3).
W Paderbornie poza grą są m.in. Vidović, Awortwi-Grant, Hoffmeier, Gayret, Klaas, Batista-Maier. W Stuttgarcie brakuje Zagadou, Diehla, Narteya, Tomasha i Vagnomana.
W bieżącym sezonie Stuttgart wygrał na wyjeździe z Paderbornem 2:0 w lidze.
Sędzią jest Florian Badstübner, który w ostatnich 20 meczach pokazywał średnio tylko 2,1 żółtej kartki na spotkanie.