Borussia Dortmund
WerderAutor: Paweł Sobczak — Ekspert piłkarski od lig Holandii, Portugalii, Szkocji i Szwajcarii
W piątkowy wieczór dojdzie do starcia drużyn, które świetnie rozpoczęły rozgrywki Bundesligi, ale w ostatnich latach nie miały powodzenia w krajowym pucharze. Zarówno Borussia, jak i Werder tylko raz w przeciągu pięciu sezonów zdołały awansować dalej niż do 1/8 finału. Dortmundczycy przystępują do meczu po dwóch zwycięstwach z rzędu we wszystkich rozgrywkach, natomiast goście z Bremy mogą się pochwalić serią sześciu spotkań bez porażki w lidze.
Ostatnie tygodnie nie były dla ekipy z Zagłębia Ruhry usłane różami. Zanim doszło do wygranej w Lidze Mistrzów nad Sabachem (2:1), zespół zaliczył passę trzech meczów bez zwycięstwa – w tym porażkę z Bode/Glimt (0:1) w Champions League oraz bezbramkowy remis z Unionem w Bundeslidze. W siódmej rundzie ligowej Borussia zanotowała drugą wygraną z rzędu, ale znów nie przyszła ona łatwo (1:0). Decydujący cios zadał Bayer w 80. minucie, a przewaga gospodarzy nie była przytłaczająca – 5:3 w strzałach na bramkę i 1,48 wobec 0,85 w kategorii oczekiwanych goli.
W bieżących rozgrywkach ofensywa Borussii nie robi piorunującego wrażenia. Przez siedem ligowych pojedynków wygenerowała łącznie 11,58 xG i strzeliła dwanaście bramek. Znacznie lepiej prezentuje się defensywa – rywale umieścili w siatce gospodarzy zaledwie cztery piłki w lidze (najlepszy wynik w stawce) przy 7,27 oczekiwanych straconych goli. Przed pucharową konfrontacją z Werderem Niko Kovač ma poważne powody, by dokonać roszad w składzie. Już za kilka dni czeka go wyjazd do Monachium na starcie z Bayernem, więc chciałby oszczędzić kluczowe postacie. Poza tym z powodu dyskwalifikacji i problemów zdrowotnych na pewno zabraknie Bensebainiego. Chorwacki szkoleniowiec zapowiedział też powrót Gado na środek defensywy. Biorąc pod uwagę spory wybór w linii obrony i w ataku, w pierwszym składzie może pojawić się kilka nowych twarzy.
Piłkarze z Bremy stawiają się na pucharowe starcie w znakomitej formie – ich passa bez porażki w Bundeslidze sięga już sześciu spotkań (trzy zwycięstwa i trzy remisy). Dzień wcześniej podopieczni Daniela Thioune’a zdobyli komplet punktów na wyjeździe z Mainz (3:2), które również dobrze rozpoczęło sezon. O przebiegu meczu w dużej mierze zadecydował agresywny początek gości – do 25. minuty wywalczyli sobie dwie jedenastki, które na gole zamienił Füllkrug. Mimo to pojedynek był wyrównany pod kątem aktywności ofensywnej – 17:18 w próbach, 8:8 w celnych uderzeniach i 2,69 wobec 1,70 w oczekiwanych golach.
W starciu z Mainz bremeńczycy po raz kolejny potwierdzili swoją skuteczność w ataku – już czwarty mecz z rzędu zdobyli co najmniej dwie bramki. Doskonałą dyspozycję utrzymuje Füllkrug – napastnik trafiał do siatki w szóstym kolejnym ligowym występie, powiększając swój dorobek w Bundeslidze do ośmiu trafień. Zawodnik po meczu z Mainz przyznał jednak, że czuje zmęczenie, więc Thioune może zostawić go poza wyjściowym składem. Zabraknie też Demana – skrajny obrońca odniósł kontuzję w lidze i został zmieniony w przerwie. Na jego miejsce może wejść Schmetgens. Thioune również planuje rotacje, więc w jedenastce należy spodziewać się zmian.
Borussia Dortmund (3-4-3): Meyer – Anton, Mané, Gado – Rüerson, Bellingham, Chukwuemeka, Svensson – Nwaneri, Bayer, Inacio
Poza grą: Can, Konstantelias, Lerma (wszyscy – kontuzja), Karetsas, Prates (obaj – pod znakiem zapytania), Bensebaini (dyskwalifikacja)
Trener: Niko Kovač
Werder Brema (4-2-3-1): Schlager – Wojcik, Friedl, Pieper, Schmetgens – Lynen, Regeer – Dinkçi, Cuki, Grüll – Itten
Poza grą: Agu, Alvero, Stark, Moussa, Ndiaye, Njinmah, Stage, Topp (wszyscy – kontuzja), Deman (pod znakiem zapytania)
Trener: Daniel Thioune
Główna prognoza: handicap Werderu (+1,5) po kursie 1,79
Dortmundczycy prezentują dobrą formę i to na własnym obiekcie osiągają najlepsze wyniki – cztery zwycięstwa i remis w pięciu domowych meczach tego sezonu w Bundeslidze i Champions League. Borussia tylko dwukrotnie wygrywała jednak różnicą większą niż jedna bramka. Do tego w pucharowym starciu Niko Kovač może zdecydować się na przetasowania w składzie z uwagi na napięty grafik i wagę nadchodzącego wyjazdu do Monachium w lidze. Werder z kolei nie przegrał w sześciu ostatnich oficjalnych pojedynkach, a także zdołał wywalczyć remis na terenie „trzmieli” w obecnym sezonie ligowym (2:2). Co więcej, bremeńczycy tylko raz w pięciu poprzednich wizytach w Dortmundzie ponieśli porażkę przewyższającą jedno trafienie.
Prognoza na total: indywidualny total Borussii Dortmund poniżej (2,5) za 1,75
Ofensywa gospodarzy nie zachwyca – zaledwie dwanaście bramek w siedmiu rundach ligowych i pięć trafień w trzech meczach Ligi Mistrzów. Do tego w żadnym z sześciu ostatnich występów we wszystkich rozgrywkach Borussia nie strzeliła więcej niż dwa gole. Werder nie dysponuje przesadnie mocną defensywą, ale w sześciu poprzednich spotkaniach inkasował maksymalnie dwie bramki. Poza tym u gospodarzy może wystąpić nieoptymalna linia ataku ze względu na możliwe roszady w składzie.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Brak opublikowanych typów użytkowników.
Mecz odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 20:45 w ramach Pucharu Niemiec. Gospodarzem jest Borussia Dortmund.
Główna prognoza to handicap Werderu (+1,5) po kursie 1,79. Ponadto polecany jest zakład na indywidualny total Borussii poniżej 2,5 gola (kurs 1,75).
Borussia Dortmund jest faworytem jako gospodarz, ale Werder prezentuje świetną formę – nie przegrał w sześciu ostatnich meczach ligowych (3 zwycięstwa, 3 remisy). Dortmund ma dwa zwycięstwa z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
Tak, w Borussii z powodu dyskwalifikacji nie zagra Bensebaini, a kilku graczy jest kontuzjowanych (Can, Konstantelias, Lerma). W Werderze pod znakiem zapytania stoi Deman (kontuzja), a wielu innych jest poza grą (m.in. Agu, Stage, Topp).
Werder nie przegrał w sześciu oficjalnych meczach, a w tym sezonie zremisował w Dortmundzie 2:2. Dodatkowo Borussia tylko dwa razy wygrała u siebie różnicą większą niż jedna bramka, a trener Kovač może rotować składem ze względu na zbliżający się mecz z Bayernem.