Borussia Mönchengladbach
KarlsruheAutor: Paweł Sobczak — Ekspert piłkarski od lig Holandii, Portugalii, Szkocji i Szwajcarii
Dopiero za siódmym podejściem Borussia Mönchengladbach przełamała złą passę w Bundeslidze i sięgnęła po pierwsze zwycięstwo. Teraz zespół chce przenieść tę energię na 1/16 finału Pucharu Niemiec, gdzie zmierzy się z Karlsruher SC. Rywal z 2. Bundesligi od dłuższego czasu boryka się z poważnymi problemami w spotkaniach wyjazdowych. Warto przypomnieć, że rok temu obie ekipy spotkały się na tym samym etapie rozgrywek – wówczas przedstawiciel elity pewnie wygrał 3:1. Czy tym razem goście zdołają się zrewanżować?
Po czterech porażkach z rzędu na inaugurację sezonu ligowego zarząd „źrebiąt” postawił na Alexandra Blessina. Nowy szkoleniowiec stara się wdrożyć odważny, ofensywny futbol, jednak zamiast szybkiego postępu drużyna wpadła jeszcze głębiej – spadła na ostatnie miejsce w tabeli Bundesligi, przegrywając kolejne dwa mecze. Własne boisko nie dawało żadnego komfortu: porażki z Elversbergiem (3:4), Mainz (3:4) i Hoffenheim (1:2) dobitnie pokazały skalę kryzysu.
Głównym winowajcą jest katastrofalna sytuacja kadrowa. Lista kontuzjowanych w Gladbach jest długa: leczenie różnych urazów przechodzą środkowi obrońcy Jan Leśczyński i kapitan Tim Kleindienst, napastnicy Frank Onora i Isak Lidberg, a także piłkarze środka pola Fritz Fleck i Enzo Leopold. Do tego Kevin Dicks z powodów osobistych opuścił poprzednią kolejkę. Jest jednak promyk nadziei – możliwy jest powrót do składu obrońcy Ko Itakury i pomocnika Jensa Kastropa.
Wydawać by się mogło, że w takich warunkach trudno liczyć na zwycięstwo, tymczasem na wyjeździe przeciwko VfB Stuttgart (3:2) zespół przerwał serię niepowodzeń. Kluczowe jest to, że mimo wszystkich braków, ofensywa Blessina funkcjonuje właściwie. W lidze Borussia średnio generuje sytuacje warte 1,66 oczekiwanego gola (xG) i rzadko marnuje szanse – realnie trafia do siatki 1,57 razy na mecz. W 1/32 finału Pucharu Niemiec „źrebięta” rozbiły na wyjeździe Schott Mainz 5:0. Historia również działa na ich korzyść: w ostatnich pięciu edycjach turnieju, gdy faza 1/16 odbywała się u nich (trzykrotnie), ani razu nie schodzili z boiska pokonani.
Karlsruhe zaczęło sezon w 2. Bundeslidze równie niemrawo co ich najbliższy rywal. Wszelkie sukcesy odnosili wyłącznie u siebie, bo na wyjeździe kompletnie się gubią – ani jednego zwycięstwa, a z każdym kolejnym meczem jest tylko gorzej. Po dwóch remisach przyszły porażki: z Sankt Pauli (0:2) przynajmniej walczyli, ale od Magdeburga (1:6) dostali sromotne lanie. Podopieczni Maximiliana Senfta po raz kolejny obnażyli swoją defensywną słabość na obcych boiskach.
W 2. Bundeslidze Karlsruhe pozwala rywalom tworzyć sytuacje warte średnio 1,67 xG, a w rzeczywistości traci aż 2,5 gola na mecz. W trzech ostatnich wyjazdach za każdym razem bramkarz musiał wyciągać piłkę z siatki przynajmniej dwukrotnie.
W Pucharze Niemiec również nie udało się zachować czystego konta – w 1/32 finału ledwo ograli Preußen Münster (2:1), czyli ekipę z niższej klasy rozgrywkowej. Na plus: kadra jest w miarę zdrowa. W defensywie brakuje jedynie środkowego obrońcy Helitona, który wystąpił tylko raz w lidze. Za to w ataku absencja Moritza Broszinskiego to poważny cios – w dwóch meczach ligowych zdobył dwa gole, a w Pucharze zaliczył asystę. W czterech z ostatnich pięciu edycji turnieju Karlsruhe nie przeszło 1/16 finału.
Borussia Mönchengladbach (3-4-2-1): Nicholas – Hasioka, Sander, Herold – Konoplya, Uno, Neuhaus, Ullrich – Hack, Bolin – Matino
Nie zagrają: Onora, Kleindienst, Leopold, Leśczyński, Fleck, Lidberg (wszyscy kontuzje); Kastrop, Itakura, Kühn, Scally (wszyscy pod znakiem zapytania); Dicks (przyczyny osobiste) Trener: Alexander Blessin
Karlsruher SC (3-4-1-2): Bernat – Kobald, Franks, Tremoule – Jung, Weithaupt, Väänänen, Berg – Wanitzek – Fukuda, Eichinger
Nie zagrają: Broszinski, Heliton (obaj kontuzje) Trener: Maximilian Senft
Borussia rozpoczęła sezon od sześciu porażek z rzędu, ale wszystko wskazuje na to, że tym razem udźwignie rolę faworyta. Zespół powoli adaptuje się do pomysłów nowego szkoleniowca, sporo tworzy w ataku (średnio 1,66 xG) i regularnie zdobywa bramki (siedem w trzech domowych meczach). Do strat w obronie też się przyzwyczaja – z czterech puszczonych goli na początku przeszli do średniej dwóch. Przeciwko rywalowi z 2. Bundesligi powinni zagrać jeszcze lepiej.
Karlsruhe na wyjazdach jest nieprzewidywalne w negatywnym sensie – remisy zamienili na porażki różnicą dwóch i więcej bramek. Nawet w Pucharze przepuścili gola od ekipy z niższej ligi. Gospodarze są za to solidnymi pucharowiczami, którzy u siebie potrafili rozbić Bayern (5:0) na tym samym etapie rozgrywek (sezon 2021/22). Poprzednia edycja pokazała przepaść między tymi zespołami, dlatego stawiamy na zwycięstwo Borussii Mönchengladbach z handicapem (-1,5) po kursie 1,78 – w końcu są na fali po ostatnim triumfie.
Jeśli chodzi o liczbę bramek: w trzech domowych meczach ligowych Borussia strzeliła siedem goli, a w Pucharze na wyjeździe aż pięć. Z drugiej strony przed własną publicznością traci średnio 3,33 bramki. Karlsruhe w 2. Bundeslidze zdobywa na wyjazdach 0,75 gola, ale w Pucharze dwukrotnie trafił na obcym terenie, a i w zeszłym roku potrafił pokonać bramkarza „źrebiąt”. Wszystko wskazuje na to, że obie drużyny strzelą gola (kurs 1,78).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Brak opublikowanych typów użytkowników.
Mecz odbędzie się 27 października 2026 o godzinie 20:45 w ramach 1/16 finału Pucharu Niemiec.
Typujemy zwycięstwo Borussii Mönchengladbach z handicapem (-1,5) po kursie 1,78.
Faworytem jest Borussia Mönchengladbach, mimo trudnego początku sezonu, ponieważ Karlsruhe ma bardzo słabe wyniki na wyjazdach.
Borussia ma długą listę kontuzjowanych: Onora, Kleindienst, Leopold, Leśczyński, Fleck, Lidberg. W Karlsruhe brakuje Broszinskiego i Helitona.
Karlsruhe na wyjazdach w 2. Bundeslidze nie wygrało ani razu, notując porażki m.in. 0:2 z St. Pauli i 1:6 z Magdeburgiem. W Pucharze ledwo ograli Preußen Münster 2:1.