New York City
Los AngelesAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
New York City FC wraca na własny stadion w trudnym momencie. Trzy kolejne wyjazdy przyniosły zespołowi Pascala Jansena zaledwie jeden punkt, a do końca sezonu zasadniczego pozostało pięć kolejek. Strata do strefy play-off wynosi trzy oczka. Z kolei Los Angeles FC przyjeżdża po pierwszym zwycięstwie pod wodzą Javiego Tamarita, które przerwało serię czterech meczów bez wygranej. Ekipa z Kalifornii również ma poważne cele – chce przeskoczyć szóste miejsce w Konferencji Zachodniej.
New York City przegrał z Interem Miami 0:2, tracąc obie bramki jeszcze przed przerwą. Szczególnie wymowny był drugi gol: zespół zbyt mocno zaangażował się w atak i dał się skontrować. Wcześniej, w meczu z Chicago Fire (1:2), nowojorczycy wyszli na prowadzenie i grali w przewadze, ale po zmianie stron nie potrafili utrzymać inicjatywy. W obu przypadkach problem pojawiał się przy przejściu z ataku pozycyjnego do obrony. Przeciwko Los Angeles, które potrafi szybko przenosić piłkę przez środek pola, takie błędy mogą okazać się kluczowe.
Kalifornijczycy pokonali Austin FC 3:1, wyraźnie przeważając pod względem stworzonych okazji. Oddali 28 strzałów, z czego 13 celnych, choć pierwsza połowa zakończyła się bez goli. Po przerwie gospodarze skuteczniej wykorzystywali podania za linię obrony i trzykrotnie trafili do siatki. Mimo to LAFC znów nie zdołało zachować czystego konta – Austin wyrównał w środku drugiej połowy. Na boisku New Yorku ofensywna śmiałość gości będzie wymagać ostrożności: gospodarze potrafią zagrozić po przechwytach i szybkich wrzutkach ze skrzydeł.
W New York City głównym strzelcem pozostaje Fernández Mercau, który zdobył 15 bramek w lidze. Argentyńczyk operuje między liniami i potrafi wykańczać akcje strzałami zza pola karnego. W meczu z Interem Miami kilkakrotnie zmusił bramkarza do interwencji, ale w doliczonym czasie gry nie wykorzystał rzutu karnego. Dodatkowe zagrożenie stwarza Luighi, wybrany najlepszym zawodnikiem klubu w sierpniu i wrześniu. Brazylijczyk dobrze porusza się w polu karnym, ale kontuzje Moralesa i Parksa ograniczają możliwość dostarczania mu piłek przez środek. Powrót Martíneza po długiej przerwie daje więcej opcji w ofensywie.
W LAFC Bouanga podniósł swój dorobek do 17 goli, notując dublet przeciwko Austin. Gabończyk trafiał siedem razy w ostatnich ośmiu meczach, pozostając głównym egzekutorem ataków. Son Heung-min w tym samym spotkaniu strzelił gola i dwukrotnie asystował, osiągając 15 asyst w sezonie. Warto odnotować, że dziewięć bramek Bouangi padło właśnie po podaniach Koreańczyka. Ich współpraca pozwala gościom szybko tworzyć sytuacje nawet przeciwko zwartej defensywie. Urazy Ebobisse’a i Tillmana ograniczają możliwość rotacji w ataku i pomocy, ale kluczowi ofensywni liderzy są do dyspozycji trenera.
New York City (4-2-3-1): Freese – Simon, Martins, Sands, Cavallo – O’Neill, Perea – Ojeda, Mercau, Wolf – Luighi
Nie zagrają: Bayera, Farnosa, Moralesa, Parksa, Trevina (wszyscy kontuzjowani)
Trener: Pascal Jansen
Los Angeles FC (4-3-3): Lloris – Palencia, Porteus, Segura, Czerberko – Shuanierre, Vásquez, Delgado – Zib, Son, Bouanga
Nie zagrają: Cabral, Ebobisse, Tillman (wszyscy kontuzjowani)
Trener: Javi Tamarit
Główny typ: zwycięstwo Los Angeles FC (kurs 2.42)
Wyniki wyjazdowe Kalifornijczyków nie czynią z nich oczywistego faworyta: trzy wygrane i sześć remisów w 15 meczach na obcych boiskach. New York City również nie imponuje u siebie – tylko cztery zwycięstwa w 14 spotkaniach przy sześciu porażkach. Co więcej, gospodarze nie wygrali na własnym stadionie od pięciu kolejnych meczów. W marcu ubiegłego roku LAFC pokonało rywala 1:0, a obecna forma ofensywna gości pozwala sądzić, że będą skuteczniej wykorzystywać sytuacje. Przy wyrównanych notowaniach stawiamy na drużynę Tamarita. Typ: wygrana Los Angeles po kursie 2.42. Szacowane prawdopodobieństwo: 50% (każdy kurs powyżej 2.00 jest grywalny).
Typ na sumę bramek: total over 2.5 (kurs 1.74)
Mecze New York City u siebie rzadko kończą się bez dużej liczby okazji. W 14 domowych spotkaniach gospodarze strzelili 26 goli i stracili 21, a w dziewięciu przypadkach łączna liczba bramek przekroczyła dwie. Los Angeles również nie imponuje szczelnością defensywy – traci gole od pięciu kolejnych kolejek. Obie drużyny mają zawodników, którzy potrafią wykorzystać nawet nieliczne szanse. Połączenie skuteczności gospodarzy u siebie z poprawioną grą ofensywną gości sprzyja scenariuszowi z co najmniej trzema bramkami. Typ: total over 2.5 po kursie 1.74. Szacowane prawdopodobieństwo: 65% (każdy kurs powyżej 1.54 jest grywalny).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Mecz odbędzie się 18 października 2026 roku o godzinie 01:30 czasu polskiego na własnym stadionie New York City FC w ramach MLS.
Głównym typem jest zwycięstwo Los Angeles FC po kursie 2.42, co według analizy daje około 50% szans.
Mimo wyrównanych notowań, analiza wskazuje na Los Angeles FC jako faworyta ze względu na lepszą formę ofensywną i słabą serię New York City u siebie.
New York City zdobył tylko jeden punkt w trzech ostatnich wyjazdach i nie wygrał u siebie od pięciu meczów. Los Angeles FC przerwało serię czterech spotkań bez zwycięstwa, pokonując Austin FC 3:1.
W New York City nie zagrają kontuzjowani Bayera, Farnosa, Moralesa, Parksa i Trevina. W Los Angeles FC brakuje Cabrala, Ebobisse'a i Tillmana.
Typ na total over 2.5 bramki po kursie 1.74, ponieważ mecze New York City u siebie często kończą się wysokim wynikiem, a obie drużyny mają skutecznych napastników.

Philadelphia Union
Charlotte
Minnesota United
St. Louis City
Orlando City
D.C. United
Atlanta United
Inter Miami
New York Red Bulls
Toronto FC
New England Revolution
Chicago Fire