Cuarté
GironaAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
W 1/64 finału Pucharu Hiszpanii CD Cuarte zmierzy się z Gironą. Obie drużyny przystępują do tego starcia w dobrej formie, ale dla gospodarzy to jedno z najważniejszych wydarzeń w sezonie – w końcu na własnym stadionie podejmą rywala z wyższej ligi. Dodatkowego smaczku całej rywalizacji dodaje postać trenera Cuarte, Chusa Herrero, który w przeszłości grał w barwach Girony.
Zespół z Aragonii na co dzień występuje w Tercera Federación, czyli na piątym szczeblu rozgrywkowym w Hiszpanii. Po ośmiu kolejkach ma na koncie 14 punktów i plasuje się w czołowej piątce swojej grupy. Ostatnio forma gospodarzy wyraźnie rośnie – nie przegrali czterech spotkań z rzędu. Do tego grają dość skutecznie w ofensywie: w ośmiu meczach strzelili łącznie 17 goli. Największym zagrożeniem pod bramką rywala jest Rodrigo Tapia, który zdobył już sześć bramek w tym sezonie ligowym.
Sporą ciekawostką jest osoba szkoleniowca. Chus Herrero w latach 2012–2014 rozegrał 45 spotkań w koszulce Girony, a teraz będzie chciał sprawić, by jego drużyna zaskoczyła byłego pracodawcę. Atutem Cuarte może być także własny obiekt. Stadion Juan Guerrero El Lobo posiada sztuczną murawę i pomieści około dwóch tysięcy kibiców, co dla gości może stanowić niemałe utrudnienie.
Doświadczenie w starciach z bardziej utytułowanymi przeciwnikami jest jednak ograniczone. W sezonie 2024/25 Cuarte po raz pierwszy w historii zagrał w Pucharze Hiszpanii i od razu trafił na mocniejszego rywala. Przegrał wówczas z Racingiem Ferrol 1:3, a przeciwnik występował wtedy w Segundzie. Teraz przed gospodarzami kolejne poważne wyzwanie i okazja do zapisania się w pamięci kibiców.
Girona walczy o powrót do Primera Division i do pucharowego meczu podchodzi w bardzo dobrej dyspozycji. W Segundzie biało-czerwoni są niepokonani od sześciu kolejek – wygrali cztery razy i dwa razy zremisowali. Szczególnie okazale wypadło ostatnie spotkanie, rozegrane 24 października: drużyna prowadzona przez Kike Álvareza rozbiła Celta B aż 5:1. Bohaterem tamtego meczu został Vladislav Vanat, który skompletował hat-tricka. Po 11 ligowych kolejkach ekipa z Katalonii ma 21 punktów i utrzymuje się w ścisłej czołówce walczącej o awans.
Widać także progres w defensywie. W pięciu poprzednich meczach ligowych Girona straciła zaledwie dwa gole. Mimo to przed wyjazdem do Cuarte pojawiło się kilka znaków zapytania. To drugi mecz zespołu w ciągu zaledwie czterech dni, więc sztab szkoleniowy może zdecydować się na rotację w składzie. Dobra wiadomość jest taka, że po urazie wraca Christian Stuani. Nadal poza grą znajdują się natomiast Bryan Gil, Jastin García i Javier Bonyar. Katalończycy mają sporo problemów kadrowych, ale przewaga jakościowa nad rywalem z niższej ligi pozostaje wyraźna.
CD Cuarte (4-2-3-1): Jiménez – Sánchez, Clavero, Vera, P. López – Losfablos, Peralta – Valdés, De Sus, J. Pérez – Tapia
Nie zagrają: brak
Trener: Chus Herrero
Girona (4-2-3-1): Krapivtsov – Morey, Mumin, Zamorano, Furtado – Kourouma, Morante – Porto, van de Beek, K. Pérez – Ruiz
Nie zagrają: J. García, Bonyar, Gil (wszyscy kontuzje)
Trener: Kike Álvarez
Choć różnica klas jest spora, Cuarte wcale nie musi być skazane na wysoką porażkę. Gospodarze są rozpędzeni, nie przegrali czterech spotkań z rzędu, a do tego mogą liczyć na specyficzne boisko ze sztuczną nawierzchnią, do którego gracze Girony będą musieli się dopiero przyzwyczaić. Katalończycy najpewniej wystawią mocno zmieniony skład, dając szansę młodszym zawodnikom i tym, którzy rzadziej grają w lidze. Warto też przypomnieć, że w poprzednim sezonie Cuarte uległo drugoligowemu Racingowi Ferrol tylko 1:3. Biorąc pod uwagę motywację gospodarzy i przewidywane zmiany w ekipie gości, można spodziewać się, że aragonowie unikną pogromu. Wskazany typ: handicap +2.5 dla Cuarte.
Jeśli chodzi o liczbę bramek, Girona na wyjazdach nie rzuca się na głęboką wodę. W czterech wyjazdowych meczach obecnego sezonu ligowego katalończycy ani razu nie zdobyli więcej niż dwóch goli, a łączny wynik w żadnym spotkaniu nie przekroczył trzech trafień. Do tego dochodzi gra na nietypowej nawierzchni oraz konieczność rozbijania zwartej defensywy gospodarzy. Przypomnieniem może być też zeszłoroczny występ Girony w Pucharze – odpadła wtedy w 1/32 finału, przegrywając na wyjeździe 1:2 z trzecioligowym Ourense. Dlatego bardziej prawdopodobny wydaje się mecz bez dużej liczby goli. Propozycja: poniżej 4.5 bramki w całym spotkaniu.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Mecz odbędzie się 27 października 2026 roku o godzinie 18:30 w ramach 1/64 finału Copa del Rey. Gospodarzem będzie CD Cuarte, które zagra na własnym stadionie Juan Guerrero El Lobo.
Eksperci wskazują handicap +2.5 dla Cuarte, czyli gospodarze mają uniknąć wysokiej porażki. Dodatkowo sugerowany jest zakład poniżej 4.5 bramki w całym meczu.
Faworytem jest Girona, która gra w Segunda Division i walczy o awans do Primera Division. Mimo to Cuarte ma atut własnego boiska ze sztuczną murawą i jest w dobrej formie, więc nie musi być skazane na pogrom.
Cuarte nie przegrało czterech spotkań z rzędu i po ośmiu kolejkach Tercera Federación ma 14 punktów. Girona jest niepokonana w Segundzie od sześciu kolejek, a w ostatnim meczu rozbiła Celta B 5:1.
W Gironie na pewno zabraknie J. Garcíi, Bonyara i Gila, którzy leczą urazy. Do składu po kontuzji wraca natomiast Christian Stuani, a przewidywana jest rotacja ze względu na drugi mecz w ciągu czterech dni.