Union
Borussia DortmundAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
W minionej kolejce Union Berlin przełamał złą passę i odniósł premierowe zwycięstwo w nowym sezonie Bundesligi, pokonując u siebie Elversberg (1:0). Mimo to sytuacja w tabeli berlińczyków wciąż jest daleka od zadowalającej – po piątej serii gier zajmują 16. miejsce z dorobkiem czterech punktów. Borussia Dortmund po raz pierwszy w obecnych rozgrywkach straciła punkty. Remis u siebie z Werderem Brema (2:2) kosztował ją utratę fotela lidera – podopieczni Niko Kovaca są drudzy z 13 punktami, ustępując Fryburgowi tylko gorszym bilansem bramkowym.
Zwycięstwo nad Elversbergiem było pierwszym od trzech kolejek, w których zespół Mauro Lustrinelliego ponosił porażki. Decydującą bramkę na 10 minut przed końcem zdobył rezerwowy Livan Burgu, a gospodarze dominowali (19 strzałów przy 7 rywala, xG 1.13 – 0.24). Dla drużyny, ktra w czterech poprzednich spotkaniach wpuściła 17 goli, takie kontrolowanie własnego pudełka stanowiło ważny krok w przód. Jednak jeden mecz to za mało, by mówić o trwałej poprawie.
Zanim nadszedł mecz z Elversbergiem, Union był najgorszą obroną w lidze pod względem straconych bramek (17 w 4 meczach) – jedynie Borussia Mönchengladbach wpuściła więcej po piątej serii (18). Co więce, statystyczny wskaźnik xGA (oczekiwane stracone gole) po pięciu kolejkach wynosił dla berlińczyków 11.07 – gorzej ma tylko cztery inne espoły.
Krvoslav Ilić wciąż dochodzi do siebię po operacii wyrostka robaczkowego i nie jest gotów na pelnoprawny trening z drużyną. Poza grą jest także Andrej Markgraf po ciężkiej kontuzjii kolana. Pod znakiem zapytania stoi występ Aissa Laidouiniego Latt-Latta z powodu problemów mięśniowych, a Josip Juranović wraca do formy po chorobie. Brak prawego obrońcy jest szzególnie odczuwalny przy rozgrywaniu piłki – w trzech meczach tego sezonu zanotował dwie asysty.
Dortmund miał przeciętny tydzień. W lidze dał sobie wyrwać zwycięstwo w domowym meczu z Werderem, prowadząc 2:0 do 85. minuty. Tym samym ekipa Niko Kovača po raz pierwszy w sezonie straciła punkty. W środę w Lidze Mistrzów przegrała zaś na wyjeździe z Bodø/Glimt (0:1).
Ogólnie zespół nie zachwyca grą w ataku. W Bundeslidze zdobył 11 bramek w pięciu meczach – sześć innych drużyn ma lepszy dorobek. Co więcej, xG Dortmundu wynosi 8.96, co daje dopiero 10. pozycję w lidze. Mecz w Norwegii był najsłabszym w sezonie pod względem kreacji – zaledwie 9 strzałów i xG na poziomie 0.79. Po raz pierwszy w tej kampanii Borussia zakończyła spotkanie bez zdobytego gola.
Nico Schlottrbeck został oszcżędzony w Norwegii ze względu na zarzązanie obciążeniem, ale wróci do składu na mecz z Unionem. Julian Ryerson i Carney Chukwuemeka już dostali minuty w Lidze Mistrzów – pierwszy z nich ponownie aszpiruje do gry po prawej stronie, a występ drugiego od pierwszej minuty zalezy od decyzji Kovača. Felix Nmecha także wrócił po urazie i znalazł się w kadrze na wyjazd do Norwegii. Wciąż kontuzjowani są Emre Can, Constantel Las i Lerma.
Rönnow – Haberer, Van den Bosch, Uduokhai, Rothe – Ebisch, Schäfer, Hedira – Imeri, Jeong, Skarke
Poza grą: Markgraf, Nsoki (kontuzje), Ilic, Juranović (choroba), Latt-Latt (pod znakiem zapytania)
Trener: Mauro Lustrinelli
Kobel – Gadu, Anton, Schlotterbeck – Ryerson, Bellingham, Nmecha, Svensson – Nwaneri, Guirassy, Bayer
Poza grą: Can, Constantelias, Lerma (kontuzje)
Trener: Niko Kovač
Sędzia rzadko podejmuje przełomowe decyzje i nie słynie z nadmiernej surowości. W ostatnich 20 meczach Bundesligi pokazywał średnio 3.55 żółtych kartek i odnotowywał 20.65 fauli na spotkanie. W tym czasie pięc razy pokazał czerwoną kartkę i podyktował cztery rzuty karne.
Główny typ: Union nie przegra – kurs 2.51
W meczu z Elversbergiem berlińcy grali znacznie bardziej skoncentrowani w defensywie, a trener Lustrinelli zamierza utrzymać zrąb obrony. To daje gospodarzom szansę na zachowanie zwartości także przeciwko Dortmundowi, który po wyjeździe do Norwegii będzie musiał szybko przerzucić się na ligę. Liczymy, że u siebie Union narzuci rywalowi twardą walkę i zdoła zdobyć punkt.
Drugi typ: Poniżej 2,5 gola – kurs 2.50
Pod względem jakości stwarzanych sytuacji obie ekipy są dalekie od liderów Bundesligi: Union ma 5.69 xG, Borussia 8.96. Berlincy w ostatnim meczu znacznie ograniczyli rywala przed własną bramką, a ofensywa Dortmundu w Norwegii wykreowała zagrożenie tylko na poziomie 0.79 xG. Spodziewamy się, że gospodarze postarają się utrzymać zwartość bez piłki i spowolnić tmpo meczu. Dużej liczby golów w tym spotkaniu nie oczekujemy.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Union4-4-2
Borussia Dortmund3-4-3Borussia Dortmund w starciu z Unionem ma obowiązek zagrać na swoim poziomie i zdobyć przynajmniej trzy bramki. Kurs 2.45 za taki wynik to świetna okazja, bo goście powinni bez większych problemów udowodnić swoją przewagę. Liczę na to, że dortmundczycy wreszcie pokażą charakter i wbicją Unionowi trzy gole.
Po kompromitującej porażce z Augsburgiem w samej końcówce i przegranej z Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów Borussia Dortmund potrzebuje zdecydowanej reakcji. W spotkaniu z Unionem stawiam na handicap gości -1, czyli wygraną BVB różnicą co najmniej dwóch goli.
W meczu Unionu z Borussią Dortmund stawiam na powyżej 3 goli. Kurs 1.71 wydaje mi się w pełni uzasadniony. Obrona gospodarzy w tym sezonie to prawdziwy kataklizm – aż 17 straconych bramek w 5 kolejkach Bundesligi to jeden z najgorszych wyników w lidze. Nawet u siebie berlińczycy kompletnie nie radzą sobie z silnymi rywalami.
Z drugiej strony goście mają ofensywę, która potrafi to wykorzystać. 11 goli w 5 meczach, Giras y Sabitzer ze spółką regularnie kreują groźne sytu. Dortmund na wyjeździe także często zdobywa po dwie bramki. Union po pierwszym zwycięstwie zagra pewnie odważniej, co dodatkowo otworzy pole dla rywala. W bezpośrednich starciach regularnie padały 4 gole, a eksperci typują rozstrzygnięcia takie jak 1:3 czy 2:2 – oba
Borussia Dortmund w starciu z Unionem ma obowiązek zagrać na swoim poziomie i zdobyć przynajmniej trzy bramki. Kurs 2.45 za taki wynik to świetna okazja, bo goście powinni bez większych problemów udowodnić swoją przewagę. Liczę na to, że dortmundczycy wreszcie pokażą charakter i wbicją Unionowi trzy gole.
W meczu Unionu z Borussią Dortmund stawiam na powyżej 3 goli. Kurs 1.71 wydaje mi się w pełni uzasadniony. Obrona gospodarzy w tym sezonie to prawdziwy kataklizm – aż 17 straconych bramek w 5 kolejkach Bundesligi to jeden z najgorszych wyników w lidze. Nawet u siebie berlińczycy kompletnie nie radzą sobie z silnymi rywalami.
Z drugiej strony goście mają ofensywę, która potrafi to wykorzystać. 11 goli w 5 meczach, Giras y Sabitzer ze spółką regularnie kreują groźne sytu. Dortmund na wyjeździe także często zdobywa po dwie bramki. Union po pierwszym zwycięstwie zagra pewnie odważniej, co dodatkowo otworzy pole dla rywala. W bezpośrednich starciach regularnie padały 4 gole, a eksperci typują rozstrzygnięcia takie jak 1:3 czy 2:2 – oba
Po kompromitującej porażce z Augsburgiem w samej końcówce i przegranej z Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów Borussia Dortmund potrzebuje zdecydowanej reakcji. W spotkaniu z Unionem stawiam na handicap gości -1, czyli wygraną BVB różnicą co najmniej dwóch goli.
Mecz odbędzie się 17 października 2026 roku o godzinie 15:30 w ramach 6. kolejki Bundesligi. Gospodarzem będzie Union Berlin.
Głównym typem jest „Union nie przegra” (kurs 2.51). Drugi typ to „Poniżej 2,5 gola” (kurs 2.50).
Dortmund jest wyżej w tabeli (2. miejsce, 13 pkt) i ma lepszy bilans, ale forma obu drużyn jest nierówna. Typ „Union nie przegra” sugeruje, że gospodarze mają szansę na korzystny wynik.
W Unionie poza grą są Ilić (po operacji) i Markgraf (kontuzja kolana). Pod znakiem zapytania stoi Latt-Latt (problemy mięśniowe). W Borussii nie zagrają Can, Constantelias i Lerma. Schlottrbeck wraca do składu.
Union przełamał passę porażek i wygrał 1:0 z Elversbergiem, ale wcześniej stracił 17 goli w 4 meczach. Borussia zremisowała 2:2 z Werderem (prowadząc 2:0), a w Lidze Mistrzów przegrała 0:1 z Bodø/Glimt.