Pisa
CremoneseAutor: Andrzej Jankowski — Ekspert piłkarski od lig Brazylii, Chin, Kanady i Szwecji
Siódma kolejka Serie B zapowiada starcie drużyn, które jeszcze całkiem niedawno rywalizowały w najwyższej klasie rozgrywkowej, a dziś odbudowują się na zapleczu elity i celują w powrót do niej. Pisa złapała znakomitą passę i niemal dogoniła czołówkę, podczas gdy Cremonese utknęło w dolnej części stawki. To spotkanie zweryfikuje aspiracje gospodarzy, natomiast dla osłabionego gościa nawet remis byłby dobrym rezultatem.
Pisa przystępuje do meczu jako jeden z najskuteczniejszych zespołów ligi. W sześciu dotychczasowych kolejkach podopieczni Paola Bianco wbili rywalom łącznie 11 bramek, a w ostatniej kolejce rozbili na wyjeździe Vicenzę 3:0. Co więcej, ekipa z Toskanii imponuje różnorodnością w ataku – do siatki trafiało już dziewięciu różnych graczy. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda po stronie Cremonese. Przyjezdni przeżywają poważny kryzys w ofensywie: przez sześć meczów zdobyli zaledwie pięć goli, a w aż czterech spotkaniach schodzili z boiska bez strzelonej bramki. Gospodarze najpewniej będą metodycznie rozbijać niskie ustawienie defensywne rywala, natomiast Cremonese pozostanie głównie cierpliwe oczekiwanie na rzadkie kontry.
Sytuację Cremonese pogarszają krytyczne braki kadrowe. Najbardziej dotkliwa jest utrata Federico Bonazzolego – to on zdobył trzy z pięciu goli drużyny w sezonie. Jego nieobecność pozbawia ekipę nie tylko wykończenia, ale też kluczowego ogniwa w budowaniu ataków. Do tego wypadł podstawowy środkowy pomocnik Fabio Gerli, co rozbija fazę rozegrania piłki od tyłu. Na domiar złego lewy obrońca Giuseppe Pezzella pauzuje za kartki. Ta wymuszona przebudowa na skrzydle stanie się łakomym kąskiem dla Pizy, a brak Gerliego pozwoli gospodarzom agresywnym pressingiem niszczyć rozgrywanie rywala.
W przeciwieństwie do osłabionego adwersarza, Piza otrzymuje przed meczem solidne wzmocnienie. Do treningów z grupą wrócili napastnik Andrea Petagna i obrońca Antonio Caracciolo. Powrót Petagny daje trenerowi taktyczną alternatywę w środku ataku, a obecność doświadczonego Caracciolo może zwiększyć stabilność linii defensywnej i zmniejszyć ryzyko pozycyjnych pomyłek, które Pizie przytrafiały się w poprzednich domowych starciach. Jeśli gospodarze wyjdą na prowadzenie, wejście świeżych i ogranych zawodników pomoże im uspokoić tempo i domknąć mecz.
(Uwaga: składy mogą ulec zmianie tuż przed pierwszym gwizdkiem.)
Mecz poprowadzi Daniele Rutella. Na jego decyzje mogą mieć wpływ specyfika walki w środku pola – obie strony cenią sobie fizyczność, więc sędzia będzie musiał pilnować granicy ostrego pressingu i fauli.
Główna prognoza: zwycięstwo Pizy po kursie 2.20. Podopieczni Bianco są na fali, strzelają dużo i w różny sposób, a powroty kluczowych piłkarzy dodają im głębi. Cremonese natomiast zmaga się z systemowym kryzysem w ataku i nie ma jak zastąpić straconych liderów. Domowa niestabilność Pizy zostaje całkowicie zneutralizowana przez ofensywną niemoc gości, którzy po prostu nie mają kim karać błędów defensywnych rywala. Szacujemy realne prawdopodobieństwo tego wyniku na 55%.
Prognoza na linie bramkowe: indywidualna liczba goli Cremonese poniżej 1 za 1.77. Potencjał ofensywny gości został krytycznie podkopany – zespół nie trafił do siatki w czterech z sześciu meczów, a strata Bonazzolego pozbawia atak jedynego stabilnego egzekutora. Do tego brak Gerliego rozbija pierwszą fazę konstruowania akcji. Choć Piza popełniała błędy u siebie, spodziewany powrót kapitana Caracciolo powinien usztywnić defensywę. Oceniamy szanse tego zakładu na 65%.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Skoro Cremonese ma wyraźne problemy ze strzelaniem bramek, ciężko mi sobie wyobrazić, żeby przyjechali do Pizy i zgarnęli pełną pulę. W takich okolicznościach handicap (0) na gospodarzy wygląda na solidną opcję, bo sprowadza się do tego, że Pisa nie musi wygrać różnicą bramek — wystarczy jej samo zwycięstwo. Kurs 1.47 za ten scenariusz uznaję za wart uwagi.
Skoro Cremonese ma wyraźne problemy ze strzelaniem bramek, ciężko mi sobie wyobrazić, żeby przyjechali do Pizy i zgarnęli pełną pulę. W takich okolicznościach handicap (0) na gospodarzy wygląda na solidną opcję, bo sprowadza się do tego, że Pisa nie musi wygrać różnicą bramek — wystarczy jej samo zwycięstwo. Kurs 1.47 za ten scenariusz uznaję za wart uwagi.
Mecz 7. kolejki Serie B odbędzie się 17 października 2026 roku o godzinie 19:30. Miejscem spotkania jest stadion Pizy.
Faworytem jest Pisa – zespół jest w świetnej formie, strzela dużo goli i ma powroty kluczowych zawodników. Bukmacherzy oferują kurs 2.20 na zwycięstwo gospodarzy.
Cremonese nie może liczyć na Federico Bonazzolego (najlepszego strzelca drużyny – 3 gole), podstawowego pomocnika Fabia Gerliego oraz lewego obrońcę Giuseppe Pezzellę, który pauzuje za kartki.
Do treningów wrócili napastnik Andrea Petagna i obrońca Antonio Caracciolo. Ich obecność zwiększa opcje taktyczne i stabilność defensywy gospodarzy.
Główna prognoza to zwycięstwo Pizy (kurs 2.20). Dodatkowo polecany jest zakład na indywidualną liczbę goli Cremonese poniżej 1 (kurs 1.77), ze względu na kryzys ofensywny gości.
Pisa jest na fali – w 6 meczach strzeliła 11 goli, a w ostatniej kolejce rozbiła na wyjeździe Vicenzę 3:0. Cremonese ma poważne problemy w ataku – tylko 5 goli w sezonie, w 4 meczach nie zdobyło ani jednej bramki.