Las Palmas
CastellónAutor: Stanisław Lewandowski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Ekstraklasie i ligach zagranicznych
Las Palmas rozpoczęło nowy rozdział pod wodzą Juana Manuela Rodrígueza, ale pierwsze zadanie nowego szkoleniowca jest niezwykle trudne. Kanaryjczycy nie wygrali od czterech spotkań, a do tego zmagają się z prawdziwą plaga kontuzji. Na ich drodze staje Castellón, które w tym sezonie imponuje na wyjazdach – cztery zwycięstwa w pięciu meczach poza domem.
Zespół z Wysp Kanaryjskich po dziewięciu kolejkach ma na koncie zaledwie 11 punktów, co daje dopiero 15. lokatę. W ostatnich czterech meczach trzykrotnie schodzili z boiska pokonani: z Burgos (1:2), Eibarem (2:3) i Mallorcią (1:3), a jedno spotkanie zakończyło się remisem (z Valladolid 2:2). Kluczowym mankamentem jest defensywa – w tych dziewięciu meczach rywale zdobyli aż 16 bramek, z czego 10 w ostatnich czterech potyczkach.
Obraz bezsilności w ataku najlepiej oddaje mecz z Mallorcą (1:3). Wyspiarze oddali wówczas tylko cztery strzały, wygenerowali xG na poziomie zaledwie 0,33 i nie stworzyli ani jednej stuprocentowej sytuacji. Problemy nie dotyczą wyłącznie tyłów – drużyna ma ogromne trudności z konstruowaniem akcji ofensywnych, przez co coraz trudniej jest jej maskować własne błędy.
Po porażce na Balearach klub rozstał się z Rubénem de la Barrerą. Jego następcą został Juan Manuel Rodríguez, dotychczas prowadzący rezerwy. Choć zna on realia klubu, na przygotowanie do meczu dostał zaledwie kilka dni. Do tego sytuację komplikuje dziewięciu kontuzjowanych graczy. Wśród nich znajdują się kluczowi zawodnicy: obrońca Clemente, skrzydłowi Marvin Park i Viti, a także Jesús i Sandro. Przy takich stratach próba uszczelnienia defensywy graniczy z cudem.
Castellón zajmuje wysoką, trzecią lokatę z dorobkiem 20 punktów. Bilans bramkowy drużyny Pablo Hernándeza robi wrażenie: 15 strzelonych goli i tylko 4 stracone. Aż cztery z pięciu wyjazdowych pojedynków zakończyły się ich triumfem, w tym przekonujące zwycięstwa nad Gironą (2:1) i Leganés (2:0).
Goście doskonale kontrolują mecz, utrzymują się przy piłce i potrafią bezlitośnie karać rywali za błędy przy rozegraniu. A akurat Las Palmas w ostatnich tygodniach takich pomyłek nie brakowało.
Nie oznacza to jednak, że przyjezdni są bez słabości. Po remisie z Ceutą (1:1) przyszła porażka z Andorą (0:1), a do tego w ataku zabraknie Usmana Camary, który zdobył już cztery gole. Z powodu urazów nie zagrają również Nieto i Castillo. Mimo straty najskuteczniejszego snajpera, w ofensywie Castellón wciąż są groźni. Suero, Sánchez i Jakobsen dają opcje do wyostrzenia sytuacji. Nawet przy pewnych ubytkach, to goście mają znacznie lepiej zorganizowaną grę zespołową.
Las Palmas (4-2-3-1): Caro – Pezzolesi, Suárez, Herzog, Adrián Rodríguez – González, Loiodice – Miyasiro, Kirian, Jaime – Jefte Kontuzjowani: Jesús, Clemente, Sergio Ruiz, Marvin Park, Viti, Sandro, Rekoba, Cedeño, Ale García (wszyscy – urazy) Trener: Juan Manuel Rodríguez
Castellón (4-4-2): Mattis – Mello, Jiménez, Cienra, Alcázar – Orozco, Barri, Santiago, Jakobsen – Suero, Sánchez Kontuzjowani: Camara, Nieto, Castillo, Brignani (wszyscy – urazy), Vlak (wątpliwy) Trener: Pablo Hernández
Główna rekomendacja: zwycięstwo Castellón (kurs 2.01)
Juan Manuel Rodríguez dostaje trudne zadanie – musi naprawić obronę, mając na to niewiele czasu i poważnie okrojoną kadrę. Castellón jest znacznie stabilniejsze taktycznie, świetnie czuje się na wyjazdach i potrafi wykorzystywać błędy rywali pod pressingiem. Nawet utrata najlepszego strzelca nie niweluje systemowej przewagi gości. Szacowane prawdopodobieństwo tego wyniku wynosi 60% (wszystko powyżej kursu 1,67 jest zagraniem wartościowym).
Zakład dodatkowy: indywidualna liczba goli Castellón powyżej 1,5 (kurs 1.82)
W trzech z pięciu wyjazdowych meczów Castellón zdobywało co najmniej dwie bramki. Tymczasem Las Palmas w każdym z ostatnich czterech spotkań traciło nie mniej niż dwa gole. Problemy na bokach obrony i kłopoty z rozegraniem piłki pod pressingiem otwierają gościom drogę do szybkich kontrataków. W kilka treningów nie da się wyeliminować tych słabości. Prawdopodobieństwo tego scenariusza ocenia się na 65% (wszystko powyżej kursu 1,54 to wartość).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
W starciu Las Palmas z Castellón stawiam na gości z handicapem 0. Defensywa Castellón jest solidniejsza i bardziej pewna, podczas gdy gospodarze regularnie popełniają błędy w obronie.
Mecz Las Palmas z Castellón w LaLiga 2 powinien przynieść przynajmniej trzy gole. Obstawiam over 2.5 po kursie 1.59.
Mecz Las Palmas z Castellón w LaLiga 2 powinien przynieść przynajmniej trzy gole. Obstawiam over 2.5 po kursie 1.59.
W starciu Las Palmas z Castellón stawiam na gości z handicapem 0. Defensywa Castellón jest solidniejsza i bardziej pewna, podczas gdy gospodarze regularnie popełniają błędy w obronie.
Mecz odbędzie się 17 października 2026 roku o godzinie 21:00.
Faworytem jest Castellón, które zajmuje 3. miejsce w tabeli i imponuje formą wyjazdową. Na ich zwycięstwo oferowany jest kurs 2.01.
Las Palmas nie wygrało od czterech meczów – trzy porażki (z Burgos, Eibarem i Mallorcią) i jeden remis. W ostatnich czterech spotkaniach straciło aż 10 goli.
Las Palmas ma aż dziewięciu kontuzjowanych, w tym kluczowych obrońców i skrzydłowych (Clemente, Marvin Park, Viti, Jesús, Sandro). W Castellón zabraknie najlepszego strzelca Usmana Camary oraz Nieto i Castillo.
Zaleca się zakład na indywidualną liczbę goli Castellón powyżej 1,5 po kursie 1.82. Goście zdobywali co najmniej dwie bramki w trzech z pięciu wyjazdów, a Las Palmas traciło przynajmniej dwa gole w każdym z ostatnich czterech spotkań.