Mito HollyHock
Urawa Red DiamondsAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
„Mito” przegrało już trzy ligowe mecze z rzędu. Czy drużynie uda się przerwać złą passę i urwać punkty jednemu z potentatów J1 League – „Urawie”?
Beniaminek drugiej ligi, który w tym sezonie awansował do elity, uzbierał dotąd dziewięć punktów i plasuje się na 13. miejscu w tabeli. W każdym kolejnym meczu zespół prezentuje przyzwoity futbol, ale od trzech spotkań nie potrafi zdobyć ani jednego punktu. Zdobywanie bramek przychodzi nowicjuszowi japońskiej ekstraklasy z ogromnym trudem.
W 9. kolejce mistrzostw Japonii „Mito” uległo u siebie „Shimizu” 1:2. Rywalizacja była wyrównana, a po 90 minutach na tablicy widniał remis 1:1. Niestety dla gospodarzy, po raz kolejny w tym sezonie, fatalny błąd w obronie zaprzepaścił cały wysiłek włożony w to starcie. Do 75. minuty podopieczni Kimoriego prowadzili w meczu, a ostatecznie nie zdołali dowieźć nawet remisu.
Do szkoleniowca „Urawy” z każdym tygodniem narasta coraz więcej pretensji. Drużyna z mocną i kosztowną kadrą wegetuje na 11. pozycji w tabeli i poniosła już pięć porażek w obecnej kampanii J1 League. Co prawda „Czerwone Diamenty” regularnie ogrywają rywali w pucharach krajowych, ale gdy tylko mierzą się w lidze z klubem o podobnym potencjale, natychmiast pojawiają się problemy.
W 9. kolejce „Urawa” przegrała na wyjeździe z „Tokyo” 0:3. Do przerwy „Czerwoni” zdołali zachować czyste konto, jednak po zmianie stron przeciwnik podkręcił tempo i wykorzystał swoją przewagę. Porażka stolicy była wysoka również w kontekście oczekiwanych goli: xG „Urawy” wyniosło 0,81, podczas gdy rywale wypracowali sobie 2,32. W dodatku uwidocznił się problem „Urawy” na pozycji bramkarza. Nishikawa praktycznie przestał bronić strzałów rywali – z pięciu celnych uderzeń piłka trzykrotnie lądowała w jego siatce.
Mito HollyHock: Morita; Takagishi, Ishida, Yamada, Mori; Matsuda, Sugimoto, Ochiai; Shimizu, Iwamoto, Nakayama
Urawa Red Diamonds: Nishikawa; Ishihara, Matsuo, Scholz; Watanabe, Iwao, Ito, Ohata; Matsuo; Linsson, Thiago Santana
Spotkanie poprowadzi sędzia Fumio Ikenobo.
Podstawowy typ: Nowicjusz J1 League wcale nie odstaje od ligowej czołówki. Brakuje mu głównie szczęścia – każda z trzech kolejnych porażek „Mito” kończyła się różnicą zaledwie jednej bramki. „Urawa” na wyjazdach zawsze bywała mniej groźna, a teraz jest w jeszcze słabszej dyspozycji. „Czerwone Diamenty” w ostatnich meczach tracą bardzo dużo goli, a ich atak nie jest w stanie zrekompensować problemów w defensywie. Faworyt nie powinien wywieźć z tego wyjazdu kompletu punktów. Stawiamy na to, że „Mito HollyHock” nie przegra tego meczu, z kursem 1.73.
Prognoza bramkowa: Średnia „Mito” to 1,33 strzelonego gola i 1,44 straconego na mecz w obecnym sezonie. „Urawa” z kolei zdobywa średnio 1,78 bramki na spotkanie, ale jej rywale pakują do jej siatki aż 2,33 gola – to stanowczo za dużo jak na markę z czołówki J1 League. Łączne średnie bramkowe obu zespołów wynoszą odpowiednio 2,78 oraz 4,11 trafienia na mecz. Spodziewamy się, że obie drużyny zdołają się wpisać na listę strzelców. Typujemy „obie strzelą” (tak) po kursie 1.75.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Typy na mecz Mito HollyHock - Urawa Red Diamonds pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 17 października 2026 roku o godzinie 09:00 w ramach J1 League. Miejsce nie zostało podane w źródle, ale Mito HollyHock jest gospodarzem.
Główny typ to „Mito HollyHock nie przegra” z kursem 1.73. Analitycy uważają, że beniaminek jest w stanie urwać punkty faworyzowanej Urawie.
Mimo że Urawa Red Diamonds ma silniejszą kadrę, obecnie jest w słabszej formie – przegrała 0:3 z Tokyo i ma problemy w defensywie. Analitycy wskazują, że faworyt nie powinien wywieźć kompletu punktów.
Mito HollyHock przegrało trzy ligowe mecze z rzędu, ale w każdym z nich różnica była tylko jednej bramki. Urawa poniosła już pięć porażek w sezonie i zajmuje 11. miejsce, a w ostatnim meczu straciła trzy gole.
Źródło wskazuje na kryzys bramkarza Nishikawy – z pięciu celnych strzałów rywali przepuścił trzy gole. Nie ma jednak informacji o kontuzjach ani dyskwalifikacjach.