Espanyol
Atlético MadrytAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
W dziewiątej odsłonie sezonu ligowego ekipa z Katalonii zmierzy się z jednym z czołowych zespołów tabeli – madryckim Atletico. Gospodarze wciąż borykają się z brakiem regularności, podczas gdy przyjezdni złapali znakomitą passę i depczą po piętach Barcelonie w walce o szczyt. Co ciekawe, wizyty na stadionie Cornella-El Prat w ostatnich latach nie są dla drużyny Diego Simeone komfortowe – madrytczycy nie zdołali tam zwyciężyć już od trzech kolejnych spotkań.
Drużyna Manolo Gonzáleza nie może pochwalić się równą formą – zaledwie dwie wygrane na osiem rozegranych meczów w Primera División. Szczególnie słabo zaprezentowali się w trzech ostatnich starciach, zdobywając tylko jeden punkt w potyczkach z ekipami z dołu klasyfikacji. Katalończycy ulegli Rayo Vallecano (1:2) i Elche (1:3), a także wypuścili z rąk zwycięstwo nad Malagą (1:1), tracąc bramkę w 93. minucie. Największym zmartwieniem jest niesolidna obrona – zaledwie dwukrotnie w tym sezonie „papugi” utrzymały czyste konto i akurat w tych właśnie meczach sięgnęły po jedyne triumfy. Dopóki nie poprawią gry w defensywie, trudno będzie im myśleć o sukcesie przeciwko rozpędzonemu Atletico.
Znacznie lepiej prezentuje się natomiast ofensywa. Podopieczni z Katalonii trafiali do siatki rywali w każdej z ośmiu dotychczasowych odsłon, a Roberto Fernández z sześcioma golami plasuje się w czołowej dziesiątce strzelców ligi przed rozpoczęciem dziewiątej rundy. Kadrowe problemy gospodarzy istnieją – na liście nieobecnych są Jofre i Kike García, natomiast Javi Puado dopiero wraca po dłuższej przerwie i w poprzednim meczu znalazł się już w kadrze. Nie są to jednak przeszkody nie do przeskoczenia, ponieważ zespół zdążył się już przyzwyczaić do gry bez nich. Nawet w starciu z jednym z ligowych potentatów Espanyol jest w stanie postawić się rywalom, choć do pozytywnego rezultatu sama skuteczność w ataku może nie wystarczyć.
Madrytczycy znakomicie spisali się w ostatnich tygodniach, odnosząc pięć zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach, z czego cztery przypadły na rozgrywki ligowe. Dzięki tej passie „materacowi” awansowali na drugą lokatę. Równie udanie zaprezentowali się w Champions League, pokonując Manchester United (2:0). Szczególnie robi wrażenie skuteczność boiskowa podopiecznych Simeone – w pięciu poprzednich meczach aż 13 razy umieścili piłkę w bramce przeciwników. Poza własnym stadionem nie wszystko jednak układa się po ich myśli. Atletico uległo Athletic (0:3) i Liverpoolowi (1:2), a wygrane nad Sociedad (3:0) i Alaves (2:1) zapewnili sobie dopiero po 80. minucie. Dlatego najbliższa podróż do Katalonii będzie dla nich poważnym sprawdzianem.
Sytuacja kadrowa pozwala Simeone patrzeć w przyszłość z optymizmem. Sørlot wrócił do zdrowia i pojawił się już w końcówce pojedynku z Alaves. Udział Koke wciąż stoi pod znakiem zapytania – kapitan opuścił starcie z Manchesterem United z powodów rodzinnych. Nie oznacza to jednak, że jego powrót na mecz z Espanyolem jest wykluczony. Warto dodać, że Johnny Cardoso nie uczestniczył w treningu 15 października z powodu złego samopoczucia – jego występ w meczu jest niepewny. Po wyczerpującej batalii w Lidze Mistrzów sztab szkoleniowy madrytczyków musi umiejętnie rozłożyć siły między zawodników. Przy tak szerokim wachlarzu wykonawców i obecnej dyspozycji drużyny ewentualne roszady raczej nie wpłyną znacząco na jej siłę ofensywną.
Espanyol (4-2-3-1): Fortuno – El-Hilali, Riedel, Cabrera, Hartmann – Lozano, Esposito – Dolan, Hernández, Saragossa – Fernández
Poza grą: Jofre, K. García (kontuzje)
Trener: Manolo González
Atletico Madryt (4-2-3-1): Oblak – Pubill, Romero, Gantsko, Grimaldo – Llorente, Yulmann – J. Simeone, Baena, Lukman – David
Poza grą: Koke, Cardoso (obaj niepewni)
Trener: Diego Simeone
Alejandro Hernández Hernández rozpoczyna już dwunasty sezon w La Liga. W obecnych rozgrywkach Hiszpan trzyma się swojego zwyczajowo dość surowego stylu prowadzenia meczów. W trzech ligowych spotkaniach notował średnio 5,67 żółtych kartoników oraz 26,67 przewinień na pojedynek. Do tego trzykrotnie wskazywał na jedenasty metr i dwukrotnie wyrzucał graczy z boiska. Hernández należy do tych arbitrów, którzy regularnie upominają piłkarzy i nie boją się sięgać po ostateczne rozwiązania.
Główna prognoza: Espanyol nie przegra za 2.20
Na własnym terenie katalońska ekipa potrafi napsuć krwi nawet wymagającym przeciwnikom. Pokonali Levante (3:0), zremisowali z solidną Sevillą (1:1) i niewiele brakowało, by urwali punkty Realowi z Madrytu (1:2). Jedyną poważną wpadką była porażka z Elche (1:3), przy czym gospodarze dali sobie strzelić gola, grając w przewadze praktycznie od samego początku. Po takiej kompromitacji przed własną publicznością zespół z pewnością będzie wyjątkowo zmotywowany, by się zrehabilitować. Do tego Atletico jesienią poza domem nie wypada najlepiej: dwie porażki i dwa zwycięstwa osiągnięte dopiero w końcówkach. Historycznie rzecz biorąc, wyprawy na Cornella-El Prat nie są dla madrytczyków łatwe – w ostatnich siedmiu wizytach od 2017 roku triumfowali tylko raz. Dodatkowym atutem gospodarzy będzie też świeżość. Mając to wszystko na uwadze, stawiamy na to, że Espanyol nie opuści boiska pokonany – kurs 2.20.
Prognoza na bramki: obie drużyny strzelą gola za 1.69
W obecnym sezonie Espanyol zdobywał bramki we wszystkich meczach u siebie, ale w trzech z czterech odsłon sam również przepuszczał. W efekcie trzykrotnie dochodziło do wymiany ciosów. Atletico natomiast ma kłopoty z defensywą w podróży – w trzech z czterech wyjazdowych spotkań ligowych nie zdołało utrzymać czystego konta. Co więcej, w pięciu ostatnich bezpośrednich starciach na obiekcie Espanyolu obie strony zawsze trafiały do siatki przeciwnika. Biorąc pod uwagę tę prawidłowość oraz dane z bieżącego sezonu, obstawiamy, że padną gole po obu stronach – kurs 1.69.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Espanyol4-2-3-1
Atlético Madryt4-2-3-1Handicap dla gości (-1,5) to mój typ. Mimo że Espanyol zagra na maksymalnych obrotach, ofensywa Atlético Madryt prezentuje się solidniej i wzbudza większe zaufanie.
Espanyol kontra Atlético Madryt. Uważam, że goście dzisiaj wbija trzy lub więcej bramek – stąd mój typ na powyżej dwóch goli dla Atlético. Kurs 2.38 to solidna wartość.
Rzuty rożne w tym meczu powinny paść łupem Atlético Madryt. Goście zdobędą ich więcej niż Espanyol.
W meczu Espanyolu z Atletico Madryt nie spodziewam się dużej liczby rzutów rożnych. Wybrałem opcję poniżej 7,5.
Stawiam na to, że Atlético Madryt zdobędzie w tym meczu co najmniej dwie bramki, a kurs 1.78 w pełni to uzasadnia. Madrytczycy w siedmiu z ośmiu kolejek ligowych strzelali minimum dwa razy, a na wyjazdach taki wynik osiągali już przeciwko Sevilli, Realowi Sociedad i Alavés. W dwóch ostatnich spotkaniach wyjazdowych wygenerowali średnio 2,05 xG na mecz.
Espanyol z kolei dał się pokonać w trzech ostatnich meczach u siebie, a szczególnie wymowna była porażka 1:3 z Elche, gdzie gospodarze grali w przewadze niemal przez całe spotkanie. Dostrzegam pewne ryzyko – Atlético grało w środku tygodnia w Lidze Mistrzów, brakuje Koké i Cardoso, a ostatnie zwycięstwa z Alavés i Manchesterem United przyszły po czerwonych kartkach rywali. Mimo to forma ofensywna gości i słabości defensywy Espanyolu przemawiają za tym, że Madryt zdobędzie przynajmniej dwie bramki.
Zakład na to, że Espanyol nie strzeli gola przeciwko Atlético Madryt, opiera się na przewidywalności defensywy gości. System Simeone, z gęstą strukturą i minimalną ilością wolnych stref, regularnie neutralizuje nawet silniejsze ataki, a statystyki z ostatnich wyjazdów potwierdzają, że Madrytczycy często utrzymują czyste konto.
Espanyol generuje aktywność, ale ich typowe ataki – dośrodkowania i akcje skrzydłowe – są właśnie tym, przeciwko czemu obrona Atlético radzi sobie najlepiej. Wysocy obrońcy, asekuracja i zamykanie stref po zrzutach skutecznie niwelują te próby, a brak realnego zagrożenia w centrum pola karnego sprawia, że szansa na gola gospodarzy jest bardzo niska.
Espanyol kontra Atlético Madryt. Uważam, że goście dzisiaj wbija trzy lub więcej bramek – stąd mój typ na powyżej dwóch goli dla Atlético. Kurs 2.38 to solidna wartość.
Stawiam na to, że Atlético Madryt zdobędzie w tym meczu co najmniej dwie bramki, a kurs 1.78 w pełni to uzasadnia. Madrytczycy w siedmiu z ośmiu kolejek ligowych strzelali minimum dwa razy, a na wyjazdach taki wynik osiągali już przeciwko Sevilli, Realowi Sociedad i Alavés. W dwóch ostatnich spotkaniach wyjazdowych wygenerowali średnio 2,05 xG na mecz.
Espanyol z kolei dał się pokonać w trzech ostatnich meczach u siebie, a szczególnie wymowna była porażka 1:3 z Elche, gdzie gospodarze grali w przewadze niemal przez całe spotkanie. Dostrzegam pewne ryzyko – Atlético grało w środku tygodnia w Lidze Mistrzów, brakuje Koké i Cardoso, a ostatnie zwycięstwa z Alavés i Manchesterem United przyszły po czerwonych kartkach rywali. Mimo to forma ofensywna gości i słabości defensywy Espanyolu przemawiają za tym, że Madryt zdobędzie przynajmniej dwie bramki.
W meczu Espanyolu z Atletico Madryt nie spodziewam się dużej liczby rzutów rożnych. Wybrałem opcję poniżej 7,5.
Zakład na to, że Espanyol nie strzeli gola przeciwko Atlético Madryt, opiera się na przewidywalności defensywy gości. System Simeone, z gęstą strukturą i minimalną ilością wolnych stref, regularnie neutralizuje nawet silniejsze ataki, a statystyki z ostatnich wyjazdów potwierdzają, że Madrytczycy często utrzymują czyste konto.
Espanyol generuje aktywność, ale ich typowe ataki – dośrodkowania i akcje skrzydłowe – są właśnie tym, przeciwko czemu obrona Atlético radzi sobie najlepiej. Wysocy obrońcy, asekuracja i zamykanie stref po zrzutach skutecznie niwelują te próby, a brak realnego zagrożenia w centrum pola karnego sprawia, że szansa na gola gospodarzy jest bardzo niska.
Handicap dla gości (-1,5) to mój typ. Mimo że Espanyol zagra na maksymalnych obrotach, ofensywa Atlético Madryt prezentuje się solidniej i wzbudza większe zaufanie.
Mecz odbędzie się 17 października 2026 roku o godzinie 14:00 na stadionie Cornella-El Prat w Barcelonie.
Główna prognoza zakłada, że Espanyol nie przegra tego meczu – kurs na to wynosi 2.20.
Atlétiko Madryt jest wyżej w tabeli i ma passę pięciu zwycięstw z rzędu, ale Espanyol na własnym terenie potrafi napsuć krwi rywalom. Gospodarze mają jednak problemy z defensywą – tylko dwa czyste konta w sezonie i zaledwie dwie wygrane na osiem meczów.
W Espanyolu poza grą są Jofre i Kike García z powodu kontuzji, a Javi Puado wraca po dłuższej przerwie. W Atlético niepewny jest udział Koke (sprawy rodzinne) i Johnny'ego Cardoso (złe samopoczucie).
Prognoza na bramki zakłada, że obie drużyny strzelą gola – kurs na to wynosi 1.69.