AZ Alkmaar
Hapoel Beer SzewaAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
W pierwszej kolejce fazy ligowej obie drużyny nie zdołały zdobyć bramki: AZ uległ Sunderlandowi (0:1), a Hapoel zremisował z Dinamem Zagrzeb (0:0). W krajowych rozgrywkach rywale podchodzą jednak do tego starcia w odmiennych nastrojach – Holendrzy stracili pozycję lidera, podczas gdy Izraelczycy odnieśli trzy zwycięstwa z rzędu.
AZ przeżywa trudny okres. „Czerwono-biali” nieudanie wznowili sezon po przerwie reprezentacyjnej, przegrywając na wyjeździe z Feyenoordem (0:2). Wyniki drużyny prowadzonej przez Leroya Echtelda wyraźnie się pogorszyły. W czterech poprzednich meczach we wszystkich rozgrywkach ekipa z Alkmaaru wygrała tylko raz, a w dwóch spotkaniach nie zdołała nawet trafić do siatki. Na własnym boisku AZ radzi sobie jednak znacznie lepiej – w obecnym sezonie ligowym nie poniosła jeszcze porażki u siebie (trzy zwycięstwa i remis). Powrót na rodzimy stadion daje gospodarzom szansę na rehabilitację przed własnymi kibicami.
Holendrzy słabo wystartowali też w Lidze Europy, przegrywając z Sunderlandem (0:1). Uniknięcie wyższej porażki zawdzięczają w dużej mierze szczęściu – Anglicy wykreowali sytuacje warte 2.96 xG. Przygotowania do drugiej serii komplikują problemy kadrowe. Kluczową stratą jest Kees Smit, podstawowy ofensywny pomocnik, który doznał urazu podczas zgrupowania młodzieżowej reprezentacji. Jego brak jest szczególnie dotkliwy wobec problemów ze skutecznością: w trzech ostatnich meczach AZ strzelił tylko raz, a teraz stracił jednego z głównych organizatorów ataków. Napastnik Jizz Hornkamp wciąż dochodzi do siebie po kontuzji. Echteld będzie musiał szukać nowych rozwiązań w ofensywie, która i tak przeżywa gorszy okres.
Hapoel podchodzi do wyjazdu do Alkmaaru po trzech zwycięstwach z rzędu w lidze izraelskiej, a w każdym z tych meczów zachował czyste konto. Po nieudanej pierwszej połowie września (trzy mecze – jedno zwycięstwo i sześć straconych) Izraelczycy znacznie poprawili solidność defensywy. Problemy nie zniknęły jednak całkowicie: nawet w ostatnim wygranym meczu z Ironi Tyberia (2:0) rywal stworzył okazje warte 1.77 xG i miał kilka świetnych szans na gola, ale nie wykorzystał.
W pierwszej kolejce Ligi Europy Hapoel zremisował z Dinamem Zagrzeb (0:0). Spotkanie było ubogie w groźne sytuacje – drużyny wykreowały tylko jedną szansę bramkową, a xG żadnej z nich nie przekroczyło jedności (0.96 wobec 0.30). Przed nadchodzącym meczem do gry po kontuzjach wrócili Lucas Ventura, Itay Rotman i Igor Zlatanović, podczas gdy udział Pedro Amadora pozostaje pod znakiem zapytania. Poważną stratą pozostaje Dan Biton, który zdobył 15 goli w 24 spotkaniach poprzedniego sezonu, ale od dawna nie gra z powodu problemów z sercem. Dodatkowe utrudnienia wiąże się z zakazem wstępu dla kibiców izraelskiego klubu. Hapoel pozostanie bez wsparcia na wyjeździe, gdzie i tak czeka go trudna próba przeciwko silnemu rywalowi.
AZ Alkmaar (4-2-3-1): De Busser – Dijkstra, Goes, Schouten, Chaves – Clasie, Kooijmeiners – Ufkir, Stengs, Daal – Merdink
Nie zagrają: Smit, Reijnders, Hornkamp (wszyscy – kontuzje), Verhulst (poza kadrą)
Trener: Leroy Echteld
Hapoel Beer Szewa (4-3-3): Marciano – Mizrachi, Vítor, Diop, Davidzada – Forson, Ventura, Kna’an – Ist, Zlatanović, João Victor
Nie zagrają: Biton (kontuzja), Amador (pod znakiem zapytania), Stojanov (poza kadrą)
Trener: Ran Kozuch
Sędzia: Radosław Gidjenow (Bułgaria
W poprzednim sezonie Gidjenow prowadził 4 mecze europejskich pucharów, pokazując średnio 5.75 żółtych kartek i 22.5 faule na mecz. Bułgarski sędzia pokazał też 3 czerwone kartki i dyktował 1 rzut karny. W bieżącym sezonie przeprowadził jeszcze 2 spotkania, w których pokazał 13 ostrzeżeń, dwukrotnie usuwał zawodników i dyktował jedenastkę. Gidjenow należy do dość surowych sędziów i nie boi się podejmować poważnych decyzji.
Prognoza na mecz AZ Alkmaar – Hapoel Beer Szewa: zwycięstwo AZ z handicapem (-1.5 po kursie 1.84
Główny typ: AZ tradycyjnie czuje się pewnie na swoim boisku. W bieżącym sezonie Alkmaar odniósł trzy domowe zwycięstwa, dwukrotnie pokonując rywali z różnicą co najmniej dwóch goli. Hapoel podchodzi do meczu bez wsparcia swoich kibiców, a jego ostatnie wyniki nie w pełni odzwierciedlają problemy w defensywie. Nawet w wygranym meczu z Ironi Tyberia (2:0) rywal stworzył okazje warte 1.77 xG, ale nie wykorzystał. Holendrzy mają dostateczny potencjał ofensywny, by ukarać gości za podobne błędy. Wybór – zwycięstwo AZ z handicapem (-1.5) po kursie 1.84.
**Prognoza na gole: Ostatnie wyniki rywali nie skłaniają do oczekiwania wymiany goli. Cztery poprzednie mecze Hapoelu we wszystkich rozgrywkach zakończyły się bez obustronnego zdobycia bramki. Podobna tendencja u AZ: w trzech ostatnich spotkaniach Alkmaarów też nie strzelali obie drużyny. Gospodarze mają problemy z realizację, tylko raz trafili w tym okresie, a goście w pierwszej kolejce Ligi Europy nie zdolali strzelić do Dinama Zagrzeb. Uważamy, że i nadchodzące spotkanie może przejść bez wymiany goli. Stawiamy na „obie drużyny nie strzelią – kurs 1.90”.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
AZ Alkmaar4-2-3-1
Hapoel Beer Szewa4-3-3Typy na mecz AZ Alkmaar - Hapoel Beer Szewa pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 15 października 2026 roku o godzinie 18:45 na stadionie AZ w Alkmaarze, w ramach drugiej kolejki fazy ligowej Ligi Europy.
Redakcja typuje zwycięstwo AZ z handicapem (-1.5) po kursie 1.84, ponieważ AZ jest silny u siebie, a Hapoel ma problemy defensywne mimo ostatnich zwycięstw.
Faworytem jest AZ, który u siebie w lidze nie przegrał w tym sezonie (3 zwycięstwa, 1 remis), ale w ostatnich 4 meczach ogólnie wygrał tylko raz. Hapoel ma 3 zwycięstwa z rzędu w lidze, ale w Europie zremisował 0:0 z Dinamem Zagrzeb.
W AZ nie zagrają kontuzjowani Kees Smit, Reijnders i Jizz Hornkamp. W Hapoelu na pewno zabraknie Dana Bitona (problemy z sercem), a udział Pedro Amadora jest pod znakiem zapytania.
Nie, Hapoel Beer Szewa ma zakaz wstępu dla kibiców izraelskiego klubu, więc zagra bez wsparcia swoich fanów.
Redakcja stawia na „obie drużyny nie strzelą” po kursie 1.90, ponieważ w ostatnich meczach obu zespołów nie dochodziło do wymiany goli, a AZ ma problemy ze skutecznością.