Shimizu
Avispa FukuokaAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
W obecnym sezonie Shimizu S-Pulse przeżywa ogromne problemy z wykańczaniem akcji. Przez sześć kolejek drużyna ani razu nie zdołała strzelić dwóch goli w jednym meczu. Z kolei Avispa Fukuoka, choć prezentuje się nieco solidniej, również plasuje się zaledwie jeden punkt nad strefą spadkową. Oba zespoły walczą o utrzymanie w J1 League, a bezpośrednie starcie może zadecydować o ich dalszych losach. Kto wyjdzie zwycięsko z pojedynku outsiderów, czy może czeka nas podział punktów?
Pod wodzą Takayukiego Yoshidy Shimizu kompletnie stracił instynkt strzelecki. W sześciu spotkaniach drużyna zdobyła zaledwie trzy bramki. Obrona „Pomarańczowych” prezentuje się zdecydowanie lepiej, jednak przy tak słabej ofensywie kibice mogą tylko marzyć o zwycięstwach. Po sześciu kolejkach Shimizu ma na koncie cztery punkty i zajmuje 17. miejsce w tabeli.
W 6. kolejce Shimizu przegrał na wyjeździe z Kawasaki Frontale (1:3). Podopieczni Yoshidy ponownie wypadli bardzo słabo. Ulegli rywalowi zarówno pod względem oczekiwanych goli (xG: 1,41 wobec 3,92 przeciwnika), jak i celnych strzałów (4:9). Od końcówki pierwszej połowy Pomarańczowi grali w dziesiątkę – fatalnie zachował się obrońca Jerani Reshen, który otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Po tym osłabieniu szanse na zdobycie punktów w tym meczu były minimalne.
W przerwie między sezonami w sztabie szkoleniowym Avispy doszło do zmian. Na początku roku stery przejął 41-letni Shinya Tsukahara. Pod jego wodzą Fukuoka fatalnie wypadła w wiosennym turnieju Pucharu Ligi, kończąc go na ostatnim miejscu. W J1 League po sześciu meczach zespół zajmuje 16. pozycję z czterema punktami na koncie.
W poprzednim starciu Fukuoka zremisowała u siebie z Mito HollyHock (1:1). Piłkarze Tsukahary ponownie prowadzili w trakcie meczu, ale znów nie zdołali dowieźć zwycięstwa. Avispa przewyższyła rywala pod względem xG (1,64 wobec 0,92), celnych uderzeń (5:4) oraz rzutów rożnych (5:2). Kolejny raz drużynę zawiodła jednak gra obronna – Fukuoka traci gole w każdym meczu, a czyste konta dawno już odeszły w zapomnienie.
Shimizu S-Pulse:
Avispa Fukuoka:
Spotkanie poprowadzi X, arbiter znany z tego, że w decydujących momentach nie boi się sięgać po ostre kary.
Od czterech kolejek obie drużyny nie potrafią wygrać. Stawka w tym meczu jest ogromna – przegrany spadnie w strefę spadkową. Spodziewamy się wyrównanego boju, a najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem jest remis. Fukuoka prezentuje się nieco lepiej od rywala, ale Shimizu u siebie nie ma prawa przegrać. Typujemy, że po raz kolejny dojdzie do podziału punktów.
Główny zakład: remis po kursie 3.28
Zakład na gole: Shimizu średnio zdobywa 0,5 gola na mecz, tracąc 1,17. Fukuoka notuje średnio 1,5 trafienia na spotkanie, a rywale zdobywają przeciwko niej 1,67 bramki. Średnie sumy goli to odpowiednio 1,67 i 3,17 na mecz. W wiosennej Lidze Stulecia obie ekipy dwukrotnie zremisowały (po 1:1). Liczymy, że tym razem również padną gole z obu stron. Stawiamy na obie strzelą (tak) po kursie 1.85.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
W meczu Shimizu z Avispa Fukuoka spodziewam się dużej liczby żółtych kartek. Stawiam na opcję powyżej 2,5.
W meczu Shimizu z Avispa Fukuoka spodziewam się dużej liczby żółtych kartek. Stawiam na opcję powyżej 2,5.
Mecz odbędzie się 12 września 2026 roku o godzinie 11:30 w ramach J1 League.
Głównym zakładem jest remis po kursie 3.28, ponieważ obie drużyny są w słabej formie i spodziewamy się wyrównanego boju.
Według analizy faworyta nie ma – obie ekipy są outsiderami, ale Avispa Fukuoka prezentuje się nieco lepiej, choć Shimizu u siebie nie powinien przegrać.
Shimizu ma ogromne problemy z wykańczaniem akcji – w sześciu meczach zdobył tylko trzy gole i ani razu nie strzelił dwóch bramek w jednym spotkaniu.
Tak, w poprzednim meczu Shimizu czerwoną kartkę otrzymał obrońca Jerani Reshen, co może wpłynąć na skład, ale dokładne informacje o jego dyskwalifikacji nie są podane.
Dodatkowym zakładem jest 'obie strzelą (tak)' po kursie 1.85, ponieważ obie drużyny tracą gole regularnie, a wcześniejsze mecze kończyły się wynikami 1:1.