Juventus
MilanAutor: Kamil Włodarczyk — Ekspert piłkarski od lig argentyńskich, białoruskich i afrykańskich
W Serie A nadchodzi czas wielkich starć, a w 3. kolejce czeka nas powtórka jedynego w historii włoskiego finału Ligi Mistrzów. Problem w tym, że w poprzednim sezonie ani Juventus, ani Milan nie zdołali awansować do europejskiej elity, a hołd wielkiej przeszłości złożyli w dość specyficzny sposób – dwukrotnie remisując między sobą 0:0.
Skuteczna defensywa fundamentem sukcesu
Turyńczycy rozpoczęli rozgrywki zgodnie z oczekiwaniami, zdobywając komplet sześciu punktów w meczach z niżej notowanymi rywalami – Frosinone (1:0) i Parmą (2:0). Wciąż jednak borykają się z problemami w wykańczaniu akcji. Nowy-stary napastnik gospodarzy, Randal Kolo Muani, nie znalazł drogi do bramki po powrocie do Turynu nawet w sparingach. Za to defensywa piemonckiego klubu działa bez zarzutu. W poprzednim sezonie tylko dwie drużyny z pięciu najlepszych lig Europy dopuściły przeciwników do mniejszej liczby oczekiwanych goli (xGA). W obecnych rozgrywkach Serie A podopieczni Luciano Spallettiego spisują się równie pewnie, ani razu nie przekraczając pułapu 0.44 xGA.
Przed pojedynkiem z Milanem w składzie zabraknie aż czterech zawodników, którzy zapewne znaleźliby się w wyjściowej jedenastce: Khephrena Thurama, Andrei Cambiaso, Kenana Yildiza i Westona McKenniego. Na szczęście dla trenera, głębia kadrowa Juventusu jest ogromna, co potwierdził ostatni mecz z Parmą, w którym obie bramki zdobyli rezerwowi – Nico Gonzalez i Teun Koopmeiners. Ten pierwszy ma dziś szansę znaleźć się w podstawowym składzie. Z kolei wypożyczony w ostatnich dniach okienka z Newcastle napastnik Nick Woltemade najprawdopodobniej rozpocznie mecz na ławce i zastąpi Kolo Muaniego po przerwie.
Rossoneri nabierają tempa po przerwie
Żaden trener Milanu przed Rubenem Amoriem nie zadebiutował w Serie A z dwoma zwycięstwami od 2014 roku. Styl gry oparty na posiadaniu piłki, intensywnym pressingu i miażdżącej fizyczności przyniósł lombardzkiemu gigantowi triumfy z Torino (2:1) i Venezią (2:0). Warto przy tym odnotować, że wszystkie cztery bramki Rossonerich padły w drugich połowach, gdy słabsi rywale byli już wyraźnie zmęczeni i nie potrafili zastąpić schodzących graczy zawodnikami o podobnej jakości. Juventus – mimo osłabień – takiego problemu mieć nie powinien.
Większość kluczowych transferów Mediolańczycy sfinalizowali jeszcze przed startem sezonu, a w ostatnim dniu sierpnia wypożyczyli z Nottingham Forest prawego skrzydłowego Omariego Hutchinsona. Anglik, jeśli w ogóle zadebiutuje w najbliższej kolejce, to raczej po zmianie stron. Oczekuje się, że ofensywny tercet utworzą Adrien Rabiot, Gonçalo Ramos i 19-letni talent Alfadjo Cissé, którzy zdobywali już bramki w dwóch pierwszych meczach. Tymczasem Matteo Gabbia ponownie doznał urazu, przez co rolę środkowego w trójce obrońców ponownie powierzono Koniemu De Winterowi – wybór nie najpewniejszy na hitowe starcie.
Juventus (4-2-3-1): Vicario – Kalulu, Bremer, Lucumí, Çelik – Locatelli, D. Luís – Conceição, Gonzalez, Boga – Kolo Muani
Kontuzjowani: Gatti, Yildiz, McKennie, Ekhator, Thuram, Cambiaso, Cabal (wszyscy kontuzjowani), Zhegrova, Sarr (obaj wątpliwi)
Trener: Luciano Spalletti
Milan (3-4-2-1): Maignan – Xhaka, De Winter, Pavlović – Chukwueze, Modrić, Musah, Estupiñán – Rabiot, Cissé – Ramos
Kontuzjowani: Gabbia (kontuzja)
Trener: Ruben Amorim
Marianiego cechuje surowy styl prowadzenia meczów. W żadnym z 11 poprzednich sezonów Serie A jego średnia liczba żółtych kartek nie spadła poniżej 3,73 na mecz. W kampanii 2025/26 arbiter ten wyjątkowo często wskazywał też na jedenasty metr – aż 6 razy w 15 spotkaniach.
Główna prognoza: zwycięstwo Juventusu (kurs 2.15)
Podobnie jak bukmacherzy, to gospodarzy uważamy za faworytów tego prestiżowego starcia. Massimiliano Allegri nie ma już nic wspólnego ani z Juventusem, ani z Milanem, a obecne style obu klubów nie zakładają wyłącznie defensywnego "autobusu". W otwartej grze na wymianę ciosów lepiej prezentują się Bianconeri, którzy dysponują solidniejszą obroną – nie tylko pod względem organizacji, ale i personaliów. Co więcej, Luciano Spalletti od dawna uchodzi za jednego z najlepszych włoskich specjalistów od rozbijania pressingu, więc tradycyjna broń drużyn Rubena Amoriego na Allianz Stadium nie będzie działać tak sprawnie. Stawiamy na triumf Juventusu.
Prognoza na gole: obie drużyny strzelą (kurs 1.84)
Nie spodziewamy się kontynuacji bezbramkowej serii w bezpośrednich starciach. Milan nie zdołał wpisać się na listę strzelców tylko w jednym z sześciu meczów pod wodzą Amoriego, a Juventus zdobywał bramki w każdym z ostatnich siedmiu spotkań. Warto zatem rozważyć zakład na to, że obie ekipy trafią do siatki.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Juventus4-2-3-1
Milan3-4-2-1Uważam, że zakład na zwycięstwo Milanu w rzutach rożnych po kursie 3.20 to bardzo sensowna opcja, a opieram to na trzech konkretnych przesłankach.
Po pierwsze, Milan imponuje obecnie przygotowaniem fizycznym i nastawieniem na pressing. W ostatnich meczach drużyna utrzymuje wysokie tempo i potrafi non stop napierać na rywala. Gdy zespół dominuje w ataku i kontroluje piłkę pod bramką przeciwnika, naturalnie notuje więcej kornerów – a Milan nie czeka biernie, tylko sam kreuje sytuacje przez agresywną grę ofensywną, co przekłada się na dośrodkowania z flanki.
Po drugie, historia bezpośrednich starć przemawia na korzyść gości. W poprzednich pojedynkach z Juventusem to właśnie Milan częściej wygrywał statystykę rożnych. Oczywiście każdy mecz to nowa historia, ale trend jest wyraźny – w starciach z turyńczykami mediolańczycy potrafią znaleźć przestrzeń do ataku i wykorzystać skrzydła. To nie daje gwarancji, ale stanowi mocny argument, by rozważyć taki typ.
Po trzecie, styl Juventusu w tym sezonie dodatkowo sprzyja tej tezie. Turyńczycy stawiają na solidną defensywę i nie zawsze forsują ataki. Jeśli Milan zneutralizuje ich siłę w środku pola i skieruje grę na flanki, powinien mieć przewagę w liczbie kornerów. Zaznaczam jednak – to nie jest zakład na wygraną w meczu, bo Juventus broni się mocno, ale akurat w aspekcie stałych fragmentów Milan ma obecnie sporo atutów.
Mimo że Juventus wydaje się być bliżej zdobycia trzech punktów, w tym meczu z Milanem typuję remis. Kurs 3.34 jest kuszący, choć przyznaję, że ostatnio nie szło mi z takimi wynikami.
Stawiam na Juventus w meczu z Milanem. Kurs 2.14 za zwycięstwo gospodarzy to solidna wartość. Milan ma spore problemy kadrowe i ostatnio nie prezentuje się najlepiej, a Juventus u siebie powinien to wykorzystać. Nie widzę powodu, by nie postawić na Bianconerich w tym spotkaniu.
Starcie Juventusu z Milanem w ramach Serie A to mecz, który ma wszelkie zadatki na emocjonujące widowisko. Kibice raczej nie powinni narzekać na brak zagrań podbramkowych — obstawiam, że goli będzie sporo. W związku z tym wybór powyżej 2,5 gola w tym spotkaniu wydaje się jak najbardziej sensowny.
Juventus kontra Milan to zawsze mecz, w którym bramki są praktycznie gwarantowane. Trudno wyobrazić sobie, żeby któreś z tych spotkań zakończyło się bez choćby jednego trafienia. Dlatego właśnie wybieram opcję, że obie drużyny zdobędą gola. Spodziewam się otwartej gry i konkretnych okazji z obu stron.
Mecz Juventusu z Milanem to nie tylko walka o dominację w środku pola, ale przede wszystkim spodziewam się konkretnych bramek. Właśnie w takich starciach między czołowymi drużynami można liczyć na widowiskową grę i pozytywne emocje. Dlatego obstawiam, że obie ekipy wpiszą się na listę strzelców w tym ligowym hicie.
Mecz Juventusu z Milanem to typowe starcie, w którym trudno oczekiwać festiwalu bramek. Dwa ostatnie bezpośrednie pojedynki zakończyły się bez goli, a w ośmiu z dziewięciu poprzednich spotkań Juventusu nie padły więcej niż dwa trafienia. Widać wyraźnie, że defensywa Bianconerich jest solidna – w sparingach stracili tylko z Interem, a w lidze rozpoczęli od suchych zwycięstw nad Parmą i Frosinone.
Na początku sezonu żadna z drużyn nie będzie ryzykować. Milan na wyjeździe gra mniej efektywnie, a Juventus rzadko pozwala rywalom na wiele. Remis nie byłby tragedią, ale porażki obie strony chcą uniknąć za wszelką cenę. Dlatego stawiam na poniżej 2,5 gola – to najbardziej prawdopodobny scenariusz w tych okolicznościach.
W tym starciu Juventusu z Milanem spodziewam się, że obie strony trafią do siatki. To starcie dwóch ofensywnie usposobionych drużyn, które potrafią konstruować składne akcje i wykorzystywać sytuacje bramkowe. Kurs 1.85 za "obie drużyny strzelą" uważam za w pełni uzasadniony.
Pierwsze połowy w starciach Juventusu z Milanem często kończą się bez goli, i obstawiam, że tym razem będzie podobnie. Spodziewam się, że przed przerwą nie zobaczymy żadnego trafienia, co potwierdza wysoki kurs 2.63 za poniżej 0,5 gola w pierwszej części gry.
Mimo że Juventus wydaje się być bliżej zdobycia trzech punktów, w tym meczu z Milanem typuję remis. Kurs 3.34 jest kuszący, choć przyznaję, że ostatnio nie szło mi z takimi wynikami.
Stawiam na Juventus w meczu z Milanem. Kurs 2.14 za zwycięstwo gospodarzy to solidna wartość. Milan ma spore problemy kadrowe i ostatnio nie prezentuje się najlepiej, a Juventus u siebie powinien to wykorzystać. Nie widzę powodu, by nie postawić na Bianconerich w tym spotkaniu.
Starcie Juventusu z Milanem w ramach Serie A to mecz, który ma wszelkie zadatki na emocjonujące widowisko. Kibice raczej nie powinni narzekać na brak zagrań podbramkowych — obstawiam, że goli będzie sporo. W związku z tym wybór powyżej 2,5 gola w tym spotkaniu wydaje się jak najbardziej sensowny.
Mecz Juventusu z Milanem to typowe starcie, w którym trudno oczekiwać festiwalu bramek. Dwa ostatnie bezpośrednie pojedynki zakończyły się bez goli, a w ośmiu z dziewięciu poprzednich spotkań Juventusu nie padły więcej niż dwa trafienia. Widać wyraźnie, że defensywa Bianconerich jest solidna – w sparingach stracili tylko z Interem, a w lidze rozpoczęli od suchych zwycięstw nad Parmą i Frosinone.
Na początku sezonu żadna z drużyn nie będzie ryzykować. Milan na wyjeździe gra mniej efektywnie, a Juventus rzadko pozwala rywalom na wiele. Remis nie byłby tragedią, ale porażki obie strony chcą uniknąć za wszelką cenę. Dlatego stawiam na poniżej 2,5 gola – to najbardziej prawdopodobny scenariusz w tych okolicznościach.
Pierwsze połowy w starciach Juventusu z Milanem często kończą się bez goli, i obstawiam, że tym razem będzie podobnie. Spodziewam się, że przed przerwą nie zobaczymy żadnego trafienia, co potwierdza wysoki kurs 2.63 za poniżej 0,5 gola w pierwszej części gry.
Juventus kontra Milan to zawsze mecz, w którym bramki są praktycznie gwarantowane. Trudno wyobrazić sobie, żeby któreś z tych spotkań zakończyło się bez choćby jednego trafienia. Dlatego właśnie wybieram opcję, że obie drużyny zdobędą gola. Spodziewam się otwartej gry i konkretnych okazji z obu stron.
Mecz Juventusu z Milanem to nie tylko walka o dominację w środku pola, ale przede wszystkim spodziewam się konkretnych bramek. Właśnie w takich starciach między czołowymi drużynami można liczyć na widowiskową grę i pozytywne emocje. Dlatego obstawiam, że obie ekipy wpiszą się na listę strzelców w tym ligowym hicie.
W tym starciu Juventusu z Milanem spodziewam się, że obie strony trafią do siatki. To starcie dwóch ofensywnie usposobionych drużyn, które potrafią konstruować składne akcje i wykorzystywać sytuacje bramkowe. Kurs 1.85 za "obie drużyny strzelą" uważam za w pełni uzasadniony.
Mecz odbędzie się 6 września 2026 roku o godzinie 20:45 na Allianz Stadium w Turynie, w ramach 3. kolejki Serie A.
Główna prognoza to zwycięstwo Juventusu, oferowane po kursie 2.15 – gospodarze są uznawani za faworytów.
Faworytem jest Juventus, głównie dzięki solidniejszej defensywie i stylowi gry Luciano Spallettiego, który dobrze radzi sobie z pressingiem rywala.
W Juventusie zabraknie Khephrena Thurama, Andrei Cambiaso, Kenana Yildiza i Westona McKenniego – wszyscy są kontuzjowani. Dodatkowo wątpliwy jest występ Zhegrovy i Sarra.
Tak, zakład na obie drużyny strzelą (kurs 1.84) jest rekomendowany, ponieważ Milan zdobywał bramki w 5 z 6 ostatnich meczów pod wodzą Amoriego, a Juventus trafiał w każdym z ostatnich 7 spotkań.
Informacje o transmisji nie zostały podane w dostępnym materiale. Warto sprawdzić oficjalne kanały Serie A lub lokalnych nadawców.