Cracovia Kraków
Pogoń SzczecinAutor: Stanisław Lewandowski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Ekstraklasie i ligach zagranicznych
W ramach PKO BP Ekstraklasy Cracovia Kraków zmierzy się u siebie z Pogonią Szczecin. Gospodarze chcą pójść za ciosem po solidnym starcie sezonu, natomiast goście desperacko potrzebują przełamania po serii niepowodzeń. Zapowiada się intrygujące starcie, w którym aktualna forma obu ekip zderzy się z ambicją poprawy pozycji w tabeli.
Cracovia zajmuje 11. miejsce w tabeli z jednym punktem po jednym rozegranym meczu. W pierwszej kolejce zremisowała bezbramkowo z Lechem Poznań (0:0), a w okresie przygotowawczym prezentowała się bardzo dobrze w sparingach, pokonując Sevillę (1:0), Pardubice (2:0) i İstanbul Başakşehir (3:1), przegrywając jedynie z Pafosem (1:2).
Te wyniki świadczą o niezłym potencjale ofensywnym przy jednoczesnej solidnej grze w defensywie. W oficjalnych spotkaniach zespół stara się działać pragmatycznie, minimalizując ryzyko pod własną bramką. Taka zrównoważona taktyka pozwala Cracovii regularnie zdobywać punkty z rywalami o różnym poziomie.
Pogoń Szczecin plasuje się na 18. pozycji w tabeli, nie mając jeszcze punktu po pierwszej kolejce. W inauguracyjnym meczu nowego sezonu goście minimalnie ulegli Legii Warszawa (0:1), a w letnich sparingach przegrali z Fenerbahçe (0:4) i Sturmem Graz (0:1), odnosząc jedynie zwycięstwo nad Chrobrym Głogów (2:1).
Na wyjazdach drużyna ma wyraźne problemy z kreowaniem sytuacji i wykańczaniem akcji pod presją silnych przeciwników. Trudności w finalizacji ataków pogłębiają słaby start w oficjalnych rozgrywkach. Ta niestabilność zmusza gości do gry z myślą o defensywie, co odbija się na ich ogólnej skuteczności.
Cracovia Kraków:
Pogoń Szczecin:
Mecz poprowadzi Piotr Lasyk z siedzibą w Bytomiu.
Główny typ: zwycięstwo Cracovii Kraków po kursie 2.16
Gospodarze dobrze przepracowali letnie przygotowania i solidnie rozpoczęli oficjalny sezon. Goście natomiast borykają się z problemami w ofensywie i ponieśli porażkę w pierwszej kolejce. Biorąc pod uwagę atut własnego boiska oraz stabilniejszą grę Cracovii w ostatnich meczach, jest ona w stanie sięgnąć po trzy punkty. Szacujemy prawdopodobieństwo wygranej gospodarzy na 52% (wszystko powyżej kursu 1.92 jest grywalne).
Typ na sumę bramek: ponad 2,5 gola po kursie 2.10
Historia bezpośrednich starć tych rywali obfituje w gole – w sześciu z siedmiu ostatnich meczów padały co najmniej trzy bramki. Mimo niskiej liczby trafień na starcie obecnego sezonu, potencjał ofensywny zawodników sprzyja otwartej grze z golami po obu stronach. Oceniamy szansę na przebicie tego limitu na 50% (wszystko powyżej kursu 2.00 jest grywalne).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Mecz Cracovii w tych okolicznościach to typ z wysokim potencjałem. Forma gospodarzy na własnym obiekcie wyraźnie odstaje od przeciętnej ligowej – stabilna defensywa, ograniczona liczba błędów indywidualnych, a w ataku regularność w kreowaniu sytuacji. Rywal notuje natomiast słabe wyniki w delegacjach, ma problemy z utrzymaniem rytmu i niską skuteczność pod bramką. Przy takim zestawieniu punkt zdobyty lub pełna pula dla Cracovii jest w pełni uzasadnioną prognozą.
W meczu z tak słabo radzącą sobie defensywą gości, stawiam na over 1,5 gola gospodarzy. Przyjezdni w ostatnich czterech wyjazdach stracili średnio ponad dwa gole na mecz, a ich bramkarz popełnia błędy przy stałych fragmentach gry. Gospodarze z kolei regularnie trafiają przed własną publicznością — w sześciu z ostatnich ośmiu spotkań u siebie zdobyli co najmniej dwie bramki. Liczby są jednoznaczne: przy braku podstawowego środkowego obrońcy rywali, z przodu czeka się otwarta autostrada. Spodziewam się, że gospodarze rozstrzygną mecz jeszcze przed przerwą, finalnie dobijając do trzech trafień.
Pogoń w ostatnich meczach notuje wyjątkowo niską skuteczność – gole zdobywa rzadko, ale linia na ich zwycięstwo systematycznie się obniża. To sygnał, że rynek dostrzega zmianę trendu. Dzisiaj spodziewam się przełamania i trzech punktów dla gospodarzy.
Symulacja Monte Carlo wyłoniła klarowny obraz. Po dziesięciu tysiącach przebiegów liczby mówią same za siebie – rozkład prawdopodobieństwa jest jednoznaczny, a margines błędu mieszczący się w granicach statystycznej tolerancji nie pozostawia pola do wątpliwości. To czysta matematyka, bez miejsca na przypadek.
Manchester City nie przegrał u siebie w Lidze Mistrzów od 2018 roku. To nie jest przypadek, tylko dominacja. Inter ma świetną defensywę, ale na Etihadzie będzie musiał grać otwarcie, a to gra im nie leży. Guardiola doskonale wie, jak rozmontować włoskie ustawienie. Stawiam na zwycięstwo City.
Mecz Pogoni to starcie, w którym gospodarze rzadko zawodzą. Ich forma u siebie, wsparta solidną defensywą i konsekwentną grą w kluczowych momentach, daje mi podstawy, by sądzić, że nie przegrają. Rywal może mieć swoje atuty, ale na własnym boisku Pogoń potrafi narzucić swój styl i kontrolować przebieg spotkania. Dlatego zakład, że Pogoń nie przegra, to dla mnie logiczny wybór, oparty na obserwacji ich taktycznej dyscypliny i skuteczności w obronie.
Cracovia w tym sezonie wygląda solidniej, a bilans bramkowy 12:7 przy własnej publiczności mówi sam za siebie. Gospodarze grają bardziej konkretnie w ofensywie, a przy tym potrafią utrzymać czyste konto – trzy razy na pięć meczów u siebie nie stracili gola. To nie jest kwestia przypadku, tylko konsekwentnej gry w defensywie.
Mecz zapowiada się na wyrównane starcie, gdzie obie strony będą grać ostrożnie. Statystyki i forma przemawiają za podziałem punktów — stawiam na remis.
Mecz, w którym bukmacher nie potrafi wyłonić faworyta, a kursy na wszystkie trzy wyniki są wyrównane, to dla mnie sygnał, że mamy do czynienia z wyjątkowo nieprzewidywalnym starciem. W takich spotkaniach często pada remis, a jeśli spojrzeć na historię bezpośrednich pojedynków tych drużyn, to właśnie podział punktów jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Obie ekipy prezentują podobny poziom, a ich styl gry opiera się na defensywie, co dodatkowo ogranicza liczbę bramek.
Stawiam na remis, bo to zakład, który w tej sytuacji ma największe uzasadnienie. Kurs 3.33 to świetna wartość, biorąc pod uwagę, że statystyki i klasa rywali przemawiają za tym, że żadna ze stron nie zdoła przechylić szali na swoją korzyść. Nie daję się zwieść pozornej równowadze na rynku – tutaj remis jest logicznym wyborem.
Widzę, że kurs na zwycięstwo gospodarzy w tym meczu jest zdecydowanie zaniżony. To klasyczna sytuacja, w której bukmacherzy przeceniają potencjał drużyny grającej u siebie, ale w tym przypadku mają ku temu solidne podstawy. Gospodarze prezentują się w tym sezonie niezwykle solidnie, szczególnie na własnym stadionie, gdzie ich gra nabiera tempa i pewności. Różnica klas między tymi zespołami jest wyraźna, a statystyki z ostatnich bezpośrednich starć tylko potwierdzają dominację faworyta.
Przy takim układzie sił obstawienie zwycięstwa gospodarzy to ruch, który ma mocne uzasadnienie. Goście mają problemy z defensywą na wyjazdach, a ich ostatnie występy nie napawają optymizmem. Nie szukam tu kombinacji — stawiam na prosty, logiczny wybór.
Cracovia u siebie z Pogonią – gospodarze są faworytem, ale goście mają potencjał, by postawić się. Typuję wygraną Cracovii różnicą dwóch bramek, choć zdaję sobie sprawę z ryzyka. To nie jest pewny zakład, ale w domowym meczu wierzę w przewagę krakowian.
Krakovia ma wyraźną przewagę nad rywalem – lepsza forma, mocniejszy skład i korzystny bilans bezpośrednich spotkań. Dlatego stawiam na ich zwycięstwo.
Faworyt dzisiejszego meczu jest wyraźny i to on ma dziś większe szanse na zwycięstwo. Liczby i forma przemawiają za nim, a rywale nie powinni stanowić realnego zagrożenia.
W meczach na stadionie Cracovii w drugiej połowie padało średnio poniżej trzech goli w co trzecim starciu. To konkretna reguła, która powtarza się regularnie. Statystyka nie kłamie — defensywny futbol, zmęczenie w drugiej połowie i konsekwentna gra obu stron ograniczają liczbę bramek. Liczę, że i tym razem w drugiej części meczu nie zobaczymy trzech lub więcej trafień.
Gospodarze w pierwszej kolejce pokazali solidny poziom, a linia na ich zwycięstwo systematycznie się zacieśnia. Przy obecnym kursie prawdopodobieństwo pierwszej wygranej w sezonie jest wyższe niż sugeruje to rynek. Wartość leży po stronie gospodarzy.
Statystyki i obecna forma obu drużyn nie pozostawiają złudzeń – czeka nas pragmatyczne spotkanie. Spodziewam się ograniczonej liczby okazji i defensywnego nastawienia, co przełoży się na niski wynik. To mój typ na to starcie.
Kraków to miasto, które na starcie sezonu potrafi zaskoczyć. Pasy u siebie są nieprzyjemne dla każdego rywala, a w tym roku mają dodatkowy motor – świeżość po letnim oknie transferowym i brak zmęczenia. Widzę u nich solidność w defensywie i więcej polotu w ataku niż w poprzednich miesiącach. Gospodarze powinni przechylić szalę na swoją korzyść.
Kraków to zawsze specyficzny rynek, ale w tym wypadku układanka wydaje się zbyt oczywista, żeby jej nie docenić. Kurs na Pasy potrafi zaskoczyć, szczególnie gdy rynek reaguje na nazwiska, a nie na boiskowe realia. Z drugiej strony, nie lubię grać przeciwko drużynie, która wiosną potrafiła już napsuć krwi faworytom, więc i tutaj muszę zachować pewną ostrożność.
Mój typ opieram głównie na dysproporcji w jakości składu i motywacji, która w końcówce sezonu bywa kluczowa. Gospodarze grają o coś więcej niż tylko prestiż, a goście często w takich meczach potrafią oddać inicjatywę bez większego oporu. Nie spodziewam się jednak pogromu — raczej kontrolowanego zwycięstwa, które da się udokumentować w pierwszej połowie, zanim rywal zdąży zareagować.
Remis i over w tym meczu – to mój typ. Obie drużyny mają słabe defensywy, a w ataku potrafią zaskoczyć. Dlatego stawiam na over i remis, choć to ryzykowna kombinacja.
Gospodarze wygrali więcej ostatnich bezpośrednich spotkań – to fakt, który trudno pominąć. Trend jest wyraźny i konsekwentny, szczególnie jeśli spojrzeć na pięć ostatnich pojedynków.
Jednak sama historia to nie wszystko. Warto sprawdzić, czy aktualna forma obu ekip nie podważa tego obrazu. Jeśli nie ma poważnych osłabień u gospodarzy, ten kierunek wydaje się uzasadniony.
Krakowia u siebie to zupełnie inna drużyna. Rywal przyjeżdża po trzech meczach bez zwycięstwa na wyjeździe, a dodatkowo traci kluczowego obrońcę. Kurs na gospodarzy jest w tej sytuacji zbyt atrakcyjny, by go odpuścić.
Widzę wyraźną przewagę gospodarzy w tym spotkaniu. Ich forma na własnym stadionie jest solidna, a wsparcie trybun będzie kluczowe. Rywale mają problemy w defensywie, szczególnie na wyjazdach, co pozwoli mojej drużynie zdobyć dwa gole i pewnie wygrać.
Mecz, który według bukmacherów aż prosi się o remis. Kursy na X są zaniżone, a to zawsze sygnał, że coś jest na rzeczy. Obie strony mają problemy ze skutecznością w ataku, a w defensywie grają solidnie. Nie widzę tu argumentów za pewnym zwycięstwem którejkolwiek z drużyn. Remis to logiczne wyjście, które potwierdza analiza formy i statystyk.
Mecz zapowiada się na otwarte widowisko, a kurs na wymianę goli i łączną liczbę bramek powyżej 2,5 jest po prostu zbyt kuszący, żeby go odpuścić. Obie ekipy grają ofensywnie i rzadko kończą spotkania bez straty gola, co idealnie pasuje do tego zestawienia. Spodziewam się, że piłka wpadnie do siatki przynajmniej trzy razy, a przy tym obie strony wpiszą się na listę strzelców. To solidny typ, który ma duże szanse na powodzenie.
To spotkanie zapowiada się jako prawdziwy festiwal bramek. Obie drużyny grają otwarty futbol, a ich linie obrony regularnie popełniają proste błędy. W ostatnich meczach padło tu średnio ponad trzy gole, a dziś nie widzę powodu, by ta seria miała się skończyć. Stawiam na konkretny wymiar ofensywy – obie strony są w stanie trafić siatkę.
Mecz Cracovii w tych okolicznościach to typ z wysokim potencjałem. Forma gospodarzy na własnym obiekcie wyraźnie odstaje od przeciętnej ligowej – stabilna defensywa, ograniczona liczba błędów indywidualnych, a w ataku regularność w kreowaniu sytuacji. Rywal notuje natomiast słabe wyniki w delegacjach, ma problemy z utrzymaniem rytmu i niską skuteczność pod bramką. Przy takim zestawieniu punkt zdobyty lub pełna pula dla Cracovii jest w pełni uzasadnioną prognozą.
Mecz Pogoni to starcie, w którym gospodarze rzadko zawodzą. Ich forma u siebie, wsparta solidną defensywą i konsekwentną grą w kluczowych momentach, daje mi podstawy, by sądzić, że nie przegrają. Rywal może mieć swoje atuty, ale na własnym boisku Pogoń potrafi narzucić swój styl i kontrolować przebieg spotkania. Dlatego zakład, że Pogoń nie przegra, to dla mnie logiczny wybór, oparty na obserwacji ich taktycznej dyscypliny i skuteczności w obronie.
Cracovia w tym sezonie wygląda solidniej, a bilans bramkowy 12:7 przy własnej publiczności mówi sam za siebie. Gospodarze grają bardziej konkretnie w ofensywie, a przy tym potrafią utrzymać czyste konto – trzy razy na pięć meczów u siebie nie stracili gola. To nie jest kwestia przypadku, tylko konsekwentnej gry w defensywie.
Mecz zapowiada się na wyrównane starcie, gdzie obie strony będą grać ostrożnie. Statystyki i forma przemawiają za podziałem punktów — stawiam na remis.
Mecz, w którym bukmacher nie potrafi wyłonić faworyta, a kursy na wszystkie trzy wyniki są wyrównane, to dla mnie sygnał, że mamy do czynienia z wyjątkowo nieprzewidywalnym starciem. W takich spotkaniach często pada remis, a jeśli spojrzeć na historię bezpośrednich pojedynków tych drużyn, to właśnie podział punktów jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Obie ekipy prezentują podobny poziom, a ich styl gry opiera się na defensywie, co dodatkowo ogranicza liczbę bramek.
Stawiam na remis, bo to zakład, który w tej sytuacji ma największe uzasadnienie. Kurs 3.33 to świetna wartość, biorąc pod uwagę, że statystyki i klasa rywali przemawiają za tym, że żadna ze stron nie zdoła przechylić szali na swoją korzyść. Nie daję się zwieść pozornej równowadze na rynku – tutaj remis jest logicznym wyborem.
Widzę, że kurs na zwycięstwo gospodarzy w tym meczu jest zdecydowanie zaniżony. To klasyczna sytuacja, w której bukmacherzy przeceniają potencjał drużyny grającej u siebie, ale w tym przypadku mają ku temu solidne podstawy. Gospodarze prezentują się w tym sezonie niezwykle solidnie, szczególnie na własnym stadionie, gdzie ich gra nabiera tempa i pewności. Różnica klas między tymi zespołami jest wyraźna, a statystyki z ostatnich bezpośrednich starć tylko potwierdzają dominację faworyta.
Przy takim układzie sił obstawienie zwycięstwa gospodarzy to ruch, który ma mocne uzasadnienie. Goście mają problemy z defensywą na wyjazdach, a ich ostatnie występy nie napawają optymizmem. Nie szukam tu kombinacji — stawiam na prosty, logiczny wybór.
Cracovia u siebie z Pogonią – gospodarze są faworytem, ale goście mają potencjał, by postawić się. Typuję wygraną Cracovii różnicą dwóch bramek, choć zdaję sobie sprawę z ryzyka. To nie jest pewny zakład, ale w domowym meczu wierzę w przewagę krakowian.
Krakovia ma wyraźną przewagę nad rywalem – lepsza forma, mocniejszy skład i korzystny bilans bezpośrednich spotkań. Dlatego stawiam na ich zwycięstwo.
Faworyt dzisiejszego meczu jest wyraźny i to on ma dziś większe szanse na zwycięstwo. Liczby i forma przemawiają za nim, a rywale nie powinni stanowić realnego zagrożenia.
Gospodarze w pierwszej kolejce pokazali solidny poziom, a linia na ich zwycięstwo systematycznie się zacieśnia. Przy obecnym kursie prawdopodobieństwo pierwszej wygranej w sezonie jest wyższe niż sugeruje to rynek. Wartość leży po stronie gospodarzy.
Kraków to miasto, które na starcie sezonu potrafi zaskoczyć. Pasy u siebie są nieprzyjemne dla każdego rywala, a w tym roku mają dodatkowy motor – świeżość po letnim oknie transferowym i brak zmęczenia. Widzę u nich solidność w defensywie i więcej polotu w ataku niż w poprzednich miesiącach. Gospodarze powinni przechylić szalę na swoją korzyść.
Kraków to zawsze specyficzny rynek, ale w tym wypadku układanka wydaje się zbyt oczywista, żeby jej nie docenić. Kurs na Pasy potrafi zaskoczyć, szczególnie gdy rynek reaguje na nazwiska, a nie na boiskowe realia. Z drugiej strony, nie lubię grać przeciwko drużynie, która wiosną potrafiła już napsuć krwi faworytom, więc i tutaj muszę zachować pewną ostrożność.
Mój typ opieram głównie na dysproporcji w jakości składu i motywacji, która w końcówce sezonu bywa kluczowa. Gospodarze grają o coś więcej niż tylko prestiż, a goście często w takich meczach potrafią oddać inicjatywę bez większego oporu. Nie spodziewam się jednak pogromu — raczej kontrolowanego zwycięstwa, które da się udokumentować w pierwszej połowie, zanim rywal zdąży zareagować.
Remis i over w tym meczu – to mój typ. Obie drużyny mają słabe defensywy, a w ataku potrafią zaskoczyć. Dlatego stawiam na over i remis, choć to ryzykowna kombinacja.
Gospodarze wygrali więcej ostatnich bezpośrednich spotkań – to fakt, który trudno pominąć. Trend jest wyraźny i konsekwentny, szczególnie jeśli spojrzeć na pięć ostatnich pojedynków.
Jednak sama historia to nie wszystko. Warto sprawdzić, czy aktualna forma obu ekip nie podważa tego obrazu. Jeśli nie ma poważnych osłabień u gospodarzy, ten kierunek wydaje się uzasadniony.
Krakowia u siebie to zupełnie inna drużyna. Rywal przyjeżdża po trzech meczach bez zwycięstwa na wyjeździe, a dodatkowo traci kluczowego obrońcę. Kurs na gospodarzy jest w tej sytuacji zbyt atrakcyjny, by go odpuścić.
Widzę wyraźną przewagę gospodarzy w tym spotkaniu. Ich forma na własnym stadionie jest solidna, a wsparcie trybun będzie kluczowe. Rywale mają problemy w defensywie, szczególnie na wyjazdach, co pozwoli mojej drużynie zdobyć dwa gole i pewnie wygrać.
Mecz, który według bukmacherów aż prosi się o remis. Kursy na X są zaniżone, a to zawsze sygnał, że coś jest na rzeczy. Obie strony mają problemy ze skutecznością w ataku, a w defensywie grają solidnie. Nie widzę tu argumentów za pewnym zwycięstwem którejkolwiek z drużyn. Remis to logiczne wyjście, które potwierdza analiza formy i statystyk.
W meczu z tak słabo radzącą sobie defensywą gości, stawiam na over 1,5 gola gospodarzy. Przyjezdni w ostatnich czterech wyjazdach stracili średnio ponad dwa gole na mecz, a ich bramkarz popełnia błędy przy stałych fragmentach gry. Gospodarze z kolei regularnie trafiają przed własną publicznością — w sześciu z ostatnich ośmiu spotkań u siebie zdobyli co najmniej dwie bramki. Liczby są jednoznaczne: przy braku podstawowego środkowego obrońcy rywali, z przodu czeka się otwarta autostrada. Spodziewam się, że gospodarze rozstrzygną mecz jeszcze przed przerwą, finalnie dobijając do trzech trafień.
Manchester City nie przegrał u siebie w Lidze Mistrzów od 2018 roku. To nie jest przypadek, tylko dominacja. Inter ma świetną defensywę, ale na Etihadzie będzie musiał grać otwarcie, a to gra im nie leży. Guardiola doskonale wie, jak rozmontować włoskie ustawienie. Stawiam na zwycięstwo City.
W meczach na stadionie Cracovii w drugiej połowie padało średnio poniżej trzech goli w co trzecim starciu. To konkretna reguła, która powtarza się regularnie. Statystyka nie kłamie — defensywny futbol, zmęczenie w drugiej połowie i konsekwentna gra obu stron ograniczają liczbę bramek. Liczę, że i tym razem w drugiej części meczu nie zobaczymy trzech lub więcej trafień.
Mecz zapowiada się na otwarte widowisko, a kurs na wymianę goli i łączną liczbę bramek powyżej 2,5 jest po prostu zbyt kuszący, żeby go odpuścić. Obie ekipy grają ofensywnie i rzadko kończą spotkania bez straty gola, co idealnie pasuje do tego zestawienia. Spodziewam się, że piłka wpadnie do siatki przynajmniej trzy razy, a przy tym obie strony wpiszą się na listę strzelców. To solidny typ, który ma duże szanse na powodzenie.
To spotkanie zapowiada się jako prawdziwy festiwal bramek. Obie drużyny grają otwarty futbol, a ich linie obrony regularnie popełniają proste błędy. W ostatnich meczach padło tu średnio ponad trzy gole, a dziś nie widzę powodu, by ta seria miała się skończyć. Stawiam na konkretny wymiar ofensywy – obie strony są w stanie trafić siatkę.
Symulacja Monte Carlo wyłoniła klarowny obraz. Po dziesięciu tysiącach przebiegów liczby mówią same za siebie – rozkład prawdopodobieństwa jest jednoznaczny, a margines błędu mieszczący się w granicach statystycznej tolerancji nie pozostawia pola do wątpliwości. To czysta matematyka, bez miejsca na przypadek.
Statystyki i obecna forma obu drużyn nie pozostawiają złudzeń – czeka nas pragmatyczne spotkanie. Spodziewam się ograniczonej liczby okazji i defensywnego nastawienia, co przełoży się na niski wynik. To mój typ na to starcie.
Pogoń w ostatnich meczach notuje wyjątkowo niską skuteczność – gole zdobywa rzadko, ale linia na ich zwycięstwo systematycznie się obniża. To sygnał, że rynek dostrzega zmianę trendu. Dzisiaj spodziewam się przełamania i trzech punktów dla gospodarzy.
Mecz odbędzie się 3 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:00 w ramach PKO BP Ekstraklasy.
Głównym typem jest zwycięstwo Cracovii Kraków po kursie 2.16.
Faworytem jest Cracovia Kraków, która ma atut własnego boiska i stabilniejszą grę w ostatnich meczach.
Cracovia zremisowała 0:0 z Lechem Poznań, a Pogoń przegrała 0:1 z Legią Warszawa.
Mecz poprowadzi Piotr Lasyk z siedzibą w Bytomiu.
Polecany jest typ na ponad 2,5 gola po kursie 2.10, ponieważ w sześciu z siedmiu ostatnich bezpośrednich starć padały co najmniej trzy bramki.