Ajax
BurnleyAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
W sobotę na „Johan Cruyff Arena” w meczu towarzyskim zmierzą się drużyny znajdujące się w zupełnie innych nastrojach. Ajax pod wodzą nowego trenera złapał doskonały rytm, rozbijając wcześniej w eliminacjach Ligi Konferencji Vojvodinę (4:1). Burnley natomiast zaliczyło fatalne tournée po USA, nie odnosząc ani jednego zwycięstwa. Czy Anglicy zdołają przerwać passę nieudanych sparingów, czy gospodarze przedłużą swoją zwycięską serię?
Poprzedni sezon w wykonaniu Ajaksu zakończył się kompletnym niepowodzeniem – klub finiszował dopiero na piątym miejscu w Eredivisie. To doprowadziło do zwolnienia Oscara Garcii, którego zastąpił Michel z Girony. Nowy szkoleniowiec stawia na ofensywny futbol z wysokim pressingiem, co idealnie wpisuje się w klasyczne DNA drużyny. Na rynku transferowym klub działa bardzo aktywnie. Środek obrony wzmocnił doświadczony, 36-letni Daley Blind, a na lewą flankę defensywy przybył Caio Henrique z Monaco, który ma za zadanie zastąpić odchodzącego Alexandra Zinczenkę i dodać drużynie ostrości w atakach pozycyjnych. Zespół pozyskał również ruchomego środkowego napastnika w osobie Marcosa Leonardo (19 goli w 39 meczach w poprzednim sezonie) z Al-Hilal. Brazylijczyk potrafi pressować obrońców, skutecznie otwierać się na granicy spalonego i wyraźnie przyspieszać kombinacje na połowie rywala.
W pierwszym letnim sparingu drużyna, zgodnie z oczekiwaniami, wyglądała ciężko z powodu obciążeń treningowych, przegrywając z Panathinaikosem (1:3). Jednak później Ajax stopniowo łapał rytm: pokonał AEK (1:0) i Olympiakos (1:0), a także zremisował z Bochum (1:1). Głównym wyznacznikiem formy był jednak pierwszy oficjalny mecz sezonu – Ajax nie pozostawił suchej nitki na serbskiej Vojvodinie (4:1) w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, dominując przez całe spotkanie (66% posiadania piłki, 18 strzałów przy 9 rywala i 10:1 w rzutach rożnych). Spośród nowych twarzy w wyjściowym składzie pojawił się tylko Blind, który rozegrał pełne 90 minut, Henrique dostał 20 minut, a Marcos Leonardo w ogóle nie wszedł na boisko. Za to swoją szansę otrzymał 16-letni Mohammed Abdallah, który zdobył czwartego gola.
Mecz z Burnley to idealny poligon do sprawdzenia najbliższych rezerwowych. Sztab szkoleniowy dostanie okazję, by dać pełną minutową praktykę tym, którzy pozostali w odwodzie lub zagrali krótki fragment przeciwko Vojvodinie. Występ Marcosa Leonardo od pierwszych minut wydaje się być przesądzony. Oprócz brazylijskiego napastnika, Michel z pewnością dokona głębokiej rotacji, aby ocenić w boju pozostałych letnich nabytków i młodzież z klubowej akademii.
Poprzedni sezon drużyna kompletnie zawaliła, zajmując przedostatnie miejsce w Premier League i spadając do Championship. To doprowadziło do zmiany na stanowisku trenera. Teraz stery objął Nicky Hayen, wcześniej pracujący w belgijskim Genk. Nowy szkoleniowiec stawia na nowoczesny futbol z akcentem na posiadanie piłki, ustrukturyzowany pressing i aktywne zaufanie do młodzieży. Władze Burnley uważają, że taka filozofia pomoże klubowi wrócić do najwyższej ligi. Jednak dużą część przedsezonowego tournée po USA Hayen opuścił: na mecze przeciwko Cincinnati (1:3) i Columbus Crew (1:1) drużynę wyprowadzał Mike Jackson, a Belg dołączył dopiero przed spotkaniem z Real Salt Lake (1:4). Jak widać, nie pomogło to zbytnio – Anglicy wciąż wyglądają na niezgranych, popełniając mnóstwo błędów w defensywie.
Nie ma w tym nic dziwnego: Burnley rozstało się z wieloma piłkarzami. Szczególnie dotkliwe są straty środkowego obrońcy Maxime’a Esteve’a – głównego filaru defensywy, a także lewego skrzydłowego Jadona Anthony’ego, który był jednym z liderów ataku w poprzednim sezonie. Jeśli chodzi o transfery, to na wyróżnienie zasługuje jedynie defensywny pomocnik Florentino z Benfiki, który zdążył już strzelić gola. Został on sprowadzony z myślą o podstawowym składzie, by cementować środek pola, dodając drużynie solidności w niszczeniu akcji rywala i mądrym wychodzeniu z defensywy pod pressingiem. Nie zapominajmy też, że cała grupa zawodników, która brała udział w mistrzostwach świata, wciąż przebywa na urlopie (Hjalmar Ekdal, Shurandy Sambo, Hannibal, Zeki Amdouni i Lyle Foster), a kontuzje wciąż leczą Jordan Beyer i Josh Cullen. Tak więc na mecz z Ajaksem Anglicy wyjdą w nieoptymalnym składzie.
Ajax (4-3-3): Paes – Goei, Bas, Kaplan, Henrique – Muzungu, Mokio, Ouazane – Carriço, Leonardo, Abdallah
Nie zagrają: Fitz-Jim, Bounida, Dongen (wszyscy – kontuzja), Šutalo, Itakura (obaj – poza kadrą meczową)
Trener: Michel
Burnley (4-2-3-1): Weiss – Sonne, Worrall, Humphreys, Pires – Laurent, Florentino – Edwards, Ramsey, Bruun Larsen – Broja
Nie zagrają: Ekdal, Sambo, Hannibal, Amdouni i Foster (wszyscy – poza kadrą meczową), Beyer, Cullen (obaj – kontuzja)
Trener: Nicky Hayen
Główny typ: W tym starciu Ajax prezentuje się jako faworyt. Klub wcześniej rozpoczął przygotowania do sezonu i w ostatnich trzech sparingach ani razu nie przegrał: dwa zwycięstwa i jeden remis. Co więcej, amsterdamczycy zdążyli już rozegrać jeden oficjalny mecz, rozbijając solidną Vojvodinę (4:1). Jak widać, nowy szkoleniowiec szybko znalazł wspólny język z zawodnikami i to już przynosi efekty. Z kolei Burnley zaliczyło fatalne tournée po USA, nie wygrywając żadnego z trzech spotkań. Co więcej, Hayen prowadził drużynę tylko w ostatnim meczu, który zakończył się pogromem (1:4). Oczywiście potrzebuje on więcej czasu, aby zintegrować swoje pomysły. Biorąc pod uwagę problemy kadrowe gości oraz fakt, że mecz odbędzie się w Amsterdamie, gospodarze najprawdopodobniej odniosą sukces. Nasz wybór: zwycięstwo Ajaksu.
Typ na gole: Mimo przygnębiających wyników, Burnley wciąż regularnie znajduje dziury w defensywie rywali: klub strzelił gola we wszystkich trzech sparingach. Ajax pod wodzą Michela mocno zyskał w kreowaniu sytuacji, zdobywając bramki w każdym z pięciu spotkań, a w ostatnim meczu wbił aż cztery gole. Jednocześnie defensywa nie jest jeszcze w pełni zgrana (amsterdamczycy stracili gola w trzech z pięciu meczów), a możliwa rotacja tylko spotęguje ten problem. W związku z tym warto rozważyć zakład: obie drużyny strzelą gola – tak.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Ajax4-3-3
Burnley4-2-3-1Jestem przekonany, że Ajax spokojnie strzeli tutaj dwa gole. Forma drużyny oraz słabość defensywy rywala przemawiają za tym scenariuszem. Liczę na kontrolowane, pewne zwycięstwo, które powinno być kwestią czasu.
Nie mogę przepisać komentarza do prognozy, ponieważ Twoje pytanie dotyczy zdobycia zielonego barwnika w grze Minecraft, a nie prognozy. Jeśli chcesz, mogę udzielić odpowiedzi na temat zielonego barwnika w Minecraft – wystarczy, że potwierdzisz.
Jestem przekonany, że Ajax spokojnie strzeli tutaj dwa gole. Forma drużyny oraz słabość defensywy rywala przemawiają za tym scenariuszem. Liczę na kontrolowane, pewne zwycięstwo, które powinno być kwestią czasu.
Nie mogę przepisać komentarza do prognozy, ponieważ Twoje pytanie dotyczy zdobycia zielonego barwnika w grze Minecraft, a nie prognozy. Jeśli chcesz, mogę udzielić odpowiedzi na temat zielonego barwnika w Minecraft – wystarczy, że potwierdzisz.
Mecz odbędzie się 26 lipca 2026 o godzinie 14:00 na stadionie Johan Cruyff Arena w Amsterdamie.
Głównym typem jest zwycięstwo Ajaksu, który jest w doskonałej formie, a Burnley ma problemy kadrowe i słabe wyniki w sparingach.
Ajax jest zdecydowanym faworytem, ponieważ wcześniej rozpoczął przygotowania, wygrał ostatni oficjalny mecz 4:1, a Burnley nie wygrał żadnego z trzech sparingów w USA.
W Burnley zabraknie m.in. Hjalmara Ekdala, Shurandego Sambo, Hannibala, Zekiego Amdouniego i Lyle’a Fostera (urlop po mundialu), a kontuzjowani są Jordan Beyer i Josh Cullen.
Tak, analiza sugeruje, że obie drużyny strzelą gola, ponieważ Burnley zdobywało bramki we wszystkich sparingach, a Ajax ma ofensywny styl, ale traci gole przy rotacjach.